Lidia Kołodziejska: Kopciuszek na salonach

15 grudnia 2011 14:120 komentarzy

Justine Picardie
„Coco Chanel. Legenda i życie.”

tyt. oryg.: Coco Chanel
tłum.: Katarzyna Karłowska
„Rebis,  Poznań 2011

     Justine Picardie jest pisarką i dziennikarką. Pracowała dla „Vogue” i „Observera”, obecnie prowadzi rubrykę poświęconą modzie w „Sunday Telegraph” i pisuje między innymi do „Harper’s Bazaar” i „Times of London”. Mieszka w Londynie razem z dwoma synami.

     Jej najnowsza książka – biografia Coco Chanel  właśnie trafiła do naszych księgarń.

     Mam przed sobą grubą księgę, pięknie wydaną, opatrzoną wieloma zdjęciami, z piękną okładką. Trzeba przyznać, że cieszy oko od pierwszego wejrzenia. Ale też  bohaterka tejże księgi to osoba, która do piękna przywiązywała dużą wagę, a to zobowiązuje.

     Coco Chanel. To mówi wszystko. Do dziś, mimo upływu lat wciąż jej nazwisko jest magicznym kluczem do świata mody. Ciągle działa na wyobraźnię.

     Autorka  biografii nie miała łatwego zadania. Musiała uporać się z mitem i dotrzeć do prawdy o  swej bohaterce. A prawda w tym wypadku była skutecznie ukrywana, gmatwana, zacierana. Chanel lubiła tworzyć mity na temat swojej osoby. Ukrywała wiek, imię pochodzenie, prawdę o smutnym dzieciństwie. Bardzo trudne wyzwanie dla biografa. Myślę, że autorka wywiązała się ze swego zadania znakomicie. Dotarła do osób i miejsc związanych z Chanel, zebrała niezwykła kolekcję zdjęć, z których niektóre nie były dotąd publikowane, bywała w tych samych miejscach i oddychała tym samym powietrzem, co Chanel.

Jaki obraz tej niezwykłej kobiety otrzymujemy?

Na pewno była niezwykle utalentowana. Pracowita. Uparta. Ambitna. Niezależna. Nowoczesna. Prawdziwa bizneswoman w świecie zdominowanym przez mężczyzn .Jej kariera zaczęła się wprawdzie od  związku z mężczyzną, od którego była całkowicie uzależniona, ale zrobiła wszystko,  aby tę zależność zerwać. I udało się jej to znakomicie. Szybko stała się sławna, bogata, całkowicie wolna. Wszystko to dzięki talentowi i ambicji. Nieślubne dziecko, wychowanka  sierocińca prowadzonego przez zakonnice wyrwała się na świat. Brylowała na salonach, romansowała z książętami, tworzyła projekty dla największych sław baletu. Szczodrą ręką sponsorowała Strawińskiego i Diagilewa. Tak, tak,  była wtedy już na tyle bogata, że mogła sobie na to pozwolić. Pełna sprzeczności i niekonsekwencji – dla jednych słodka kobietka, dla innych prawdziwa wiedźma. Tylko w jednym przypadku była naprawdę nieustępliwa – praca była dla niej najważniejsza. Przygotowując swoje kolekcje szalała z nożyczkami po kilkanaście godzin na dobę, podczas gdy wszyscy padali z nóg. Sprawiła, że ubieranie się w jej salonach to był przywilej. Jej perfumy zdobyły świat i do dzisiaj są na topie. Jej sławne żakiety do dziś są przedmiotem marzeń wielu kobiet. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od małego sklepiku z kapeluszami. Zbudowane przez nią imperium mody trwa do dziś, choć ona sama od lat już nie żyje. Chanel była niezwykłą osobowością i warto poznać ją bliżej. Myślę, że dzięki książce Picardie może się to udać. Poznajemy osobę, która poprzez modę wyrażała siebie, ale zależało jej też na tym, aby każda kobieta znalazła swój styl – osobny i niezależny.

     Przeczytałam tę książkę z dużym zainteresowaniem i mogę ją polecić wszystkim, zarówno tym, którzy interesują się modą, jak i tym, którzy niewiele o niej wiedzą. Poza tym pamiętajcie, że Święty Mikołaj jest u bram, a tu mamy do czynienia z potencjalnym świetnym prezentem pod choinkę.

Lidia Kołodziejska

Tags:

Zostaw odpowiedź