Małgorzata Maciejewska: Pęknięte serce fortepianu

22 grudnia 2012 18:094 komentarzy
Przyznać jednak trzeba, że Ingolf Wunder znalazł czas na rozdanie autografów, nie tracąc pogody ducha pomimo zmęczenia. Fot. Paweł Gołębiewski

…Czyli o tym, dlaczego warto wybrać się koncert Ingolfa Wundera więcej niż raz, która kołysanka rozczula i ożywia zamiast usypiać i kto pierwszy wśród romantyków docenił walkę między solistą a orkiestrą? Odpowiedzi na te i inne pytania poznali melomani, którzy jeden  październikowych wieczorów spędzili w Dworze Artusa w Toruniu. To nie ja zauważyłam prosty, gustowny plakat, przedstawiający Ingolfa Wundera, który siedzi na wieku fortepianu i uśmiecha się z lekkim roztargnieniem. Ale za to miła była radość, kiedy dotarło do mnie, że w naszym mieście zagra kolejny laureat Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina, jednego z najbardziej prestiżowych koncertów pianistycznych na świecie. Zanim niemal dobiegłam do akademika i zamówiłam bilety przez Internet (z wrażenia w dwóch miejscach równocześnie), przeżyłam jeszcze chwile strachu, gdy po gorączkowym przyjrzeniu się wszystkim informacjom na plakacie […]

Czytaj więcej ›

Magdalena Jemielity: Maciej Rauch „BETWEEN THE WORLDS”

Maciej Rauch, fot. Michał Andrysiak, make-up i fryzura Karolina M. Bastrykin

Wyobraźmy sobie krainę znajdującą się gdzieś pomiędzy tym co nas otacza, tym co prawdziwe, lecz dla nas niedostępne oraz tym co nierzeczywiste, wymyślone. Tam znajduje się świat przedstawiony przez Macieja Raucha. Na jego obrazach możemy spotkać przyjaciół artysty, papieża Benedykta, ikony popkultury, a nawet jednorożca. Maciej komentuje otaczającą go rzeczywistość, ukazuje nam ważne chwile z życia swojego i swoich przyjaciół, odbywające się w baśniowej, fikcyjnej scenografii. Artysta łączy światy, które mimo swych różnic, poprzez plastykę tworzą spójny stylistycznie obraz. Opowiada nam o sobie, o swoim otoczeniu, ukazuje obrazy własnych fantazji. Cykl „Between the Worlds” jest pracą dyplomową obronioną przez Macieja Raucha z wynikiem bardzo dobrym na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Gdansku. Dr hab. Anna Królikiewicz w recenzji  pisze o tym młodym twórcy: „Maciej Rauch, jest dla mnie pysznym […]

Czytaj więcej ›

Łukasz Woźniak: Szesnaście koni mechanicznych, czyli bardzo subiektywna podróż do źródeł gotyckiego country.

Łukasz Woźniak: Szesnaście koni mechanicznych, czyli bardzo subiektywna podróż do źródeł gotyckiego country.

Właściwie, mogę bez ogródek stwierdzić, że nie przepadam za westernami, i zawsze bliżej mi było do Indian, niż „Kowboi”. A przynajmniej tyle pamiętam z dzieciństwa. Bonanza przykuwała moją uwagę tylko na chwil kilka samą ścieżką dźwiękową, Rio Bravo klimatyczną balladą, wyśpiewaną gdzieś tam w środku mało interesujących mnie zdarzeń. Bohaterem i wzorem zaś był Winnetou, potem piraci, a jeszcze później Robocop i Terminator. Oczywiście przyszedł też czas na poetów, prozaików, podróżników, reżyserów i całą hordę artystów plastyków, a wraz z nimi wkroczenie w – nie zawsze prosty i dookreślony – świat kultury i sztuki. Okazało się, iż paleta barw jest daleko bardziej skomplikowanie złożona, niż ta z lekcji plastyki – biały posiada znacznie więcej odcieni, niż  c z y s t y  i  p r z y b r u […]

Czytaj więcej ›

Jarosław Kolasiński: „Zdejm kapelusz”, czyli…

23 lipca 2012 22:195 komentarzy
Jarosław Kolasiński: „Zdejm kapelusz”, czyli…

„Zdejm kapelusz” czyli ślepy o kolorach, hop, hop, hop! .     Od 1970 roku każde kolejne polskie lato może być jedynie lepszym lub gorszym remakem Kondratiukowej „Hydrozagadki”. . Nie inaczej jest w lipcu roku 2012, ponieważ Żar leje się z nieba! (ujęcie pierwsze) I taka spiekota w mieście, to piekło. By temu zaradzić, niejeden postanawia: – w niedzielę wybiorę się nad zalew. My czasu mamy nieco więcej i wybieramy się już w piątek, a w niedzielę zamierzamy wrócić.  – Jolu, pojechałaby pani ze mną? – nie pytam Ani, bo na imię przecież ma zgoła inaczej. A może boję się też odpowiedzi: – Nie. Moi znajomi mają syrenkę, umówiłam się z nimi na wycieczkę. To miłe, młode małżeństwo. Nie, nie boję się – przecież my sami  już od baaardzo dawna młodym małżeństwem […]

Czytaj więcej ›

Małgorzata Maciejewska: Enjoy the trombone, enjoy the moon

15 lipca 2012 17:190 komentarzy
Małgorzata Maciejewska: Enjoy the trombone, enjoy the moon

Przyznaję się. Dopóki nie weszłam na stronę Enter Music Festivalu, poznańskiej inicjatywy muzycznej Leszka Możdżera, nazwisko Nilsa Landgrena nic mi nie mówiło. Właśnie dzięki temu, że  przeglądałam program festiwalu, trafiłam na informację, że szwedzki puzonista zagrał 5. czerwca nad Jeziorem Strzeszyńskim. Pogrążyłam się więc na chwilę w odmętach Internetu. Najpierw trafiłam na okładkę jego najnowszej, wydanej w 2011 roku płyty The Moon, The Stars And You – skromną, z malowaną (prawdopodobnie) olejno abstrakcją, podobną do tej z okładki Komedy Możdżera. Chwilę później dowiedziałam się, że płytą Funk for Life, nagraną przez Landgrena zespołem Funk Unit, z którym wystąpił w Polsce, pragnął pomóc organizacji Lekarze bez granic. Kolejną chwilę później buszowałam w sieci, usiłując kupić choć jeden z albumów. Udało się. Kilka wieczorów później układałam się do snu z księżycem, gwiazdami […]

Czytaj więcej ›

Michał Zięba: Życie kulturalne dzikich – odc. 15

Michał Zięba: Życie kulturalne dzikich – odc. 15
Czytaj więcej ›