Niech gra muzyka skoczną nutą – VOŁOSI!

22 stycznia 2014 20:120 komentarzy

wolosi-i-lasoniowie-b-iext2330430VOŁOSI:

Krzysztof Lasoń – skrzypce
Zbigniew Michałek – skrzypce
Jan Kaczmarzyk – altówka trzystrunowa, gajdy
Stanisław Lasoń – wiolonczela
Robert Waszut – kontrabas

„WOŁOSI I LASONIOWIE”
Unzipped Fly, 2011

 

 

Historia zespołu VOŁOSI sięga 2007 roku, kiedy to znakomici muzycy-samoukowie, górale z Beskidu Śląskiego, tworzący wtedy zespół Wałasi – Zbigniew Wałach, Jan Kaczmarzyka, Zbigniew Michałek i Roberta Waszut, spotkali braci Krzysztofa i Stanisława Lasoniów – muzyków klasycznych związanych z Katowicką Akademią Muzyczną. Tak narodziła się grupa Wałasi i Lasoniowie, która z kolei przekształciła się, po odejściu Zbigniewa Wałacha, w kwintet „Wołosi i Lasoniowie”, znany dzisiaj pod nazwą VOŁOSI.

4

Zespół błyskawicznie stał się prawdziwym objawieniem sceny world music, zdobywając szereg nagród /między innymi WSZYSTKIE możliwe nagrody na Festiwalu „Nowa Tradycja” organizowanym przez Polskie Radio/, w tym Grand Prix dla najlepszego utworu world music w Europie na konkursie organizowanym przez Europejską Unię Nadawców EBU.

I nic dziwnego. Spotkanie świetnych muzyków klasycznych ciągnących do ludowości z doskonałymi samoukami i improwizatorami musiało dać efekt wprost magiczny i żywiołowy. Jak wspomina Krzysztof Lasoń tworzenie zespołu było w zasadzie spontanicznym spotkaniem ludzi, którzy wyciągnęli instrumenty i zaczęli po prostu wspólnie muzykować. Ta właśnie spontaniczność, żywiołowość, porywająca radość grania stanowi, poza umiejętnościami muzycznymi, główny atut i wizytówkę zespołu. Ich koncerty /POLECAMY!/ to w zasadzie za każdym razem improwizacje w czasie których muzycy bawią się ciągle od nowa swoją muzyką, co musi wywoływać skojarzenia z jazzowymi wariacjami.

1

Słuchacza który usłyszy VOŁOSÓW po raz pierwszy czeka zapewne zaskoczenie. Rozpoznając klimat i motywy muzyczne charakterystyczne dla folkloru gór, nie będzie mógł uwierzyć, że można je tak zagrać i rozwinąć jak robią to VOŁOSI. To eksplozja muzycznej energii wymykająca się mocno sztywnym kanonom i klasyfikacjom.

Słychać to doskonale na debiutanckiej płycie VOŁOSÓW – „WOŁOSI I LASONIOWIE” z 2011r. /wcześniej jeszcze w czasie istnienia zespołu „Wałasi i Lasoniowie” powstały płyty Wołanie (2007) i Maj (2009)/. Zawiera ona utwory czerpiące zarówno z folkloru Beskidu Śląskiego, ale i z szeroko rozumianej kultury Karpat. Mieszanki kultur Wschodu i Zachodu. Dlatego bez trudu rozpoznamy na płycie również  motywy charakterystyczne dla muzyki cygańskiej, bałkańskiej, orientalnej czy klezmerskiej, chociaż katalog inspiracji VOŁOSÓW jest znacznie szerszy. Zespół VOŁOSI używa instrumentów klasycznych, będąc kwintetem smyczkowym, choć właściwie bardziej tu mowa o klasycznym wydobywaniu dźwięków niż klasycznym wykorzystaniu instrumentów. Muzyka i aranżacje VOŁOSÓW to naprawdę zupełnie nowa jakość na obszarze polskiego /i zapewne nie tylko/ world music.

Album „WOŁOSI I LASONIOWIE” rozpoczyna się rytmicznym, mocno brzmiącym utworem Pełnia, po czym następuje nawiązujący wyraźnie do muzyki bałkańskiej i cygańskiej  taneczny Ruben. Kolejny Zmierzch jest mieszanką nastrojowych partii przeplatanych bardzo dynamicznymi, wirtuozerskimi  solówkami, podobnie jak następująca po nim Transylwania. W nieco bliższe nam geograficznie rejony Beskidu przenosi nas Polka ostateczna, choć i ona jest folklorystyczną mieszanką, co słychać w drugiej części utworu. Gdy już będziemy nieco zmęczeni tańcem, chwilę odpoczynku dadzą nam nostalgiczna kompozycja Od Morawy idzie deszcz i liryczne Pożegnanie z Sałaszem /Sałasz – to w gwarze górali śląskich szałas, ale i potocznie część pasma Beskidu Wyspowego, a geograficznie najściślej dwie charakterystyczne, sąsiednie góry w tym paśmie -Red./. Jeszcze spokojniejszy jest piękny, nastrojowy  utwór Szumi dolina. Dwa ostatnie utwory na płycie to prawdziwe niespodzianki. To zaskakująco „po słowiańskogóralskokarpacku” skomponowane zabawne… tango – Tango Stefana i kończące płytę mocnym dynamicznym akcentem Sigut techno.

Debiutancki album VOŁOSÓW to dawka znakomitej muzyki, jak sami ją nazywają muzycy – muzyki przestrzennej, działającej na wyobraźnię, malującej dźwiękiem górskie krajobrazy. To płyta „barwna”, o świetnym klimacie, folklorystycznie bogata, czerpiąca z wielu inspiracji. Jeśli do tego dołożymy żywiołowe, wirtuozerskie wykonania, wiemy, że mamy przed sobą płytę unikalnej, najwyższej jakości.

Red.

Płyta dostępna m.in. w sklepach muzycznych na nośniku CD, w dystrybucji cyfrowej i na Spotify.
Szczegóły Czytelnik znajdzie na oficjalnej stronie zespołu
Zdjęcia pochodzą z materiałów prasowych zespołu.

Tags:

Zostaw odpowiedź