Posty otagowane: "muzyka"

Łukasz Woźniak: Szesnaście koni mechanicznych, czyli bardzo subiektywna podróż do źródeł gotyckiego country.

22 grudnia 2012 18:080 komentarzy
Łukasz Woźniak: Szesnaście koni mechanicznych, czyli bardzo subiektywna podróż do źródeł gotyckiego country.

Właściwie, mogę bez ogródek stwierdzić, że nie przepadam za westernami, i zawsze bliżej mi było do Indian, niż „Kowboi”. A przynajmniej tyle pamiętam z dzieciństwa. Bonanza przykuwała moją uwagę tylko na chwil kilka samą ścieżką dźwiękową, Rio Bravo klimatyczną balladą, wyśpiewaną gdzieś tam w środku mało interesujących mnie zdarzeń. Bohaterem i wzorem zaś był Winnetou, potem piraci, a jeszcze później Robocop i Terminator. Oczywiście przyszedł też czas na poetów, prozaików, podróżników, reżyserów i całą hordę artystów plastyków, a wraz z nimi wkroczenie w – nie zawsze prosty i dookreślony – świat kultury i sztuki. Okazało się, iż paleta barw jest daleko bardziej skomplikowanie złożona, niż ta z lekcji plastyki – biały posiada znacznie więcej odcieni, niż  c z y s t y  i  p r z y b r u […]

Czytaj więcej ›

Małgorzata Maciejewska: Harfa w fortepianie

15 czerwca 2012 15:120 komentarzy
Małgorzata Maciejewska: Harfa w fortepianie

      Rafał Blechacz Debussy, Szymanowski Deutsche Grammophon (2012)            Ucieszyłam się słysząc, że na najnowszej płycie Rafała Blechacza znajdą się interpretacje muzyki Claude’a Debussy’ego i Karola Szymanowskiego. Muzyka obu kompozytorów jest mi już znana, także w wykonaniu Blechacza, który zagrał utwory obu kompozytorów już na swej debiutanckiej płycie Piano Recital, a potem kompozycje Debussy’ego w salzburskim Mozarteum.Ciekawa jak zinterpretował kolejne utwory obu kompozytorów, szybko zdejmowałam folię z okładki… Już, już pachnie nowa płyta, już wkładam ją do odtwarzacza… Godzina przyjemności przede mną. Zwiastun płyty Debussy, Szymanowski Rafała Blechacza Na pierwszy… właśnie, ogień – niepokojące, trochę nieokiełznane jak migotliwy płomyk w wietrzną noc Preludium z pierwszego cyklu Debussy’ego, Pour le piano. To walczy, to przygasa, przechodząc w mieniący się niskim, głębokim tematem żar, to znów […]

Czytaj więcej ›

Niezwykła rozmowa muzyczno-filmowa, czyli spotkanie ze Stanisławem Syrewiczem

23 maja 2012 15:130 komentarzy
Stanisław Syrewicz  fot. K. Lipiński

Różne przypadki, szczęśliwe i nieszczęśliwe, jak to mówi przysłowie, chodzą po ludziach. Nie wiem jakie to zrządzenie szczęśliwego losu sprawiło, że miałem ogromne szczęście spotkania z niezwykle wybitnym artystą, znakomitym kompozytorem, twórcą muzyki filmowej i autorem piosenek współpracującym z wielkimi światowymi gwiazdami filmu i estrady – Panem Stanisławem Syrewiczem. Spotkanie to miało dla mnie wartość tym większą, że związane było z bardzo ważnym dla mnie wątkiem osobistym. Nie tak dawno ośmieliłem się zwierzyć Czytelnikom Netkultury z refleksji jakie niosła dla mnie stara, winylowa płyta zatytułowana „Dedykacja”, zawierająca wiersze największych polskich poetów magicznie przełożone na język piosenki przez plejadę polskich aktorów i muzykę właśnie Stanisława Syrewicza. Płyta dla mnie tak ważna, bo słuchana w czasach gdy potrafiły nas kształtować i wzbogacać na całe życie muzyka, wiersz, spektakl teatralny. Ważna również dlatego, […]

Czytaj więcej ›

Maciej Piątek: Unsigned # 1 – John Dorr

19 czerwca 2011 22:473 komentarzy
Maciej Piątek: Unsigned # 1 – John Dorr

źródło: John Dorr/myspace.com John Dorr –  muzyk tworzący własne minimalistyczno-eksperymentalne kompozycje, zamieszkały w Yorkshire (Wielka Brytania). Jego najnowszy projekt John Dorr ensemble powstał w 2010 roku. Grupę tworzą muzycy wywodzący się z wielu bardzo odmiennych estetyk muzycznych, wśród nich John Innes grający na skrzydłówce, Sarah Tym – skrzypce, Abigail Sanders – waltornia, John Dorr – gitara, wokale oraz tabla. Jak sami piszą o swojej muzyce, to prawie baśniowe dźwięki zbudowane z prostych rytmów i melodii. W muzyce tej można usłyszeć wpływy zarówno wschodniej jak i zachodniej muzyki klasycznej, które współgrające z awangardowymi technikami gitarowymi. Do tej pory zespołowi udało się zagrać kilka ciekawych koncertów m. in. w Manchesterze, Londynie oraz w Huddersfield w ramach Festiwalu Muzyki Współczesnej Huddersfield Conteporary Music Festival 2010. strona artysty i   strona projektu John Dorr Ensemble […]

Czytaj więcej ›

Jacek Gulanowski: Nadchodzi ogień

18 maja 2011 10:011 komentarz
Jacek Gulanowski: Nadchodzi ogień

Nadchodzi ogień Predictions of Fire/Prerokbe Ognja reżyseria: Michael Benson USA 1996, 90 min.   Nie pamiętam już dokładnie kiedy, ale w pewnym momencie swojego „starszego” dzieciństwa zdałem sobie sprawę z tego, iż jestem otoczony przez ludzi, którzy urodzili się w nieistniejących państwach. Moja rodzina, koledzy ze szkoły, sąsiedzi, przypadkowe osoby, które widziałem na ulicy – wszyscy poza małymi dziećmi (a jak wiadomo dzieci potrafią skutecznie ignorować dużo młodszych od siebie) urodzili się w państwach, których już nie było. Było to zwłaszcza widoczne, gdy kilka pokoleń mojej rodziny zgromadziło się przy wspólnym stole z okazji któregoś ze świąt. Austro-Węgry, II Rzesza Niemiecka,  II Rzeczpospolita Polska, Polska Rzeczpospolita Ludowa. Gdyby poszukać po dalszych członkach rodziny pewnie znalazłoby się Królestwo Polskie, Imperium Rosyjskie, Republika Weimarska, III Rzesza Niemiecka, Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, Generalna […]

Czytaj więcej ›

Jacek Gulanowski: Zanim zabierze nas światło… Fiordy, metal i alienacja.

16 kwietnia 2011 16:573 komentarzy
Jacek Gulanowski: Zanim zabierze nas światło… Fiordy, metal i alienacja.

Until the Light Takes Us reż. Aaron Eites, Audrey Ewell USA 2009 93 min. http://www.blackmetalmovie.com/ Od premiery Until the Light Takes Us minęły już dwa lata, ale biorąc pod uwagę niszowość tego dzieła, można założyć że film pozostanie równie świeży/nieświeży co w dniu premiery przez najbliższe kilka lat. Co stanowi temat tego niezależnego dokumentu? Należałoby powtórzyć tutaj za „Ketmanem” – „to jest bardzo dobre pytanie”. Założeniem była próba pokazania i zrozumienia zjawiska, którym był (jest?) norweski black metal. Jednak ten nurt artystyczny był na tyle złożony, że okazuje się istnym węzłem gordyjskim, w którym splecione są kultura, muzyka, sztuka, społeczeństwo, ideologia, religia, polityka i nie sposób mówić o nim, nie wchodząc także na te obszary. Pewnym punktem odniesienia dla Until the Light Takes Us może być dość głośny (również w […]

Czytaj więcej ›

Jarosław Kolasiński: Sceny muzyczne z Dolnego Śląska

19 marca 2011 17:5815 komentarzy
/rys. Michał Zięba/

– Czego słuchasz, misiek? – zainteresowałem się kiedyś w zakładowej stołówce, widząc dużo ode mnie młodszego towarzysza broni zakorkowanego słuchawkami empetrójki. – Co? – Jakiej muzyki słuchasz, pytam. – No tej, co leci. Odkąd tylko mój słuch muzyczny osiągnął już etap wyższy niż ten, na którym odróżnia się czy grają, czy przestali – staram się słuchać nie tego, co leci ale tego co chcę, gdyż albo to lubię, albo chcę poznać. Jakoś dziwnie mi się to nie udaje i obawiam się, że nie jestem w tym odosobniony. Od dziecka słucham głównie tego, co inni. W połowie lat sześćdziesiątych w Lubinie mieszkał pod nami pewien górnik miedziowy. Jak na blok będący na poły hotelem robotniczym, na poły blokiem mieszkalnym – był pan Rożek człowiekiem niespotykanie spokojnym. Nie trzeba go było przeskakiwać […]

Czytaj więcej ›

AKsamitka: „Ja p…ę, w bardzo dziwną stronę skręca świat” czyli Kasia Groniec w Szczecinie

20 lutego 2011 11:063 komentarzy
AKsamitka: „Ja p…ę, w bardzo dziwną stronę skręca świat” czyli Kasia Groniec w Szczecinie

Pod tym prowokacyjnym tytułem kryje się krótki zapis wrażeń z koncertu Katarzyny Groniec w Filharmonii Szczecińskiej, który odbył się 13.02.2011r. Po raz kolejny uczestniczyliśmy w czymś niezwykłym, bo też Kasia Groniec to na polskiej scenie muzycznej prawdziwy fenomen. Na koncercie jak zwykle. Bosonoga, skromna i bezpośrednia. Ubrana w czarny, bezpretensjonalny strój, który więcej zakrywa niż odkrywa. Nie łasi się do publiczności, nie wyskakuje z trumny, nie gada bez sensu i nie pokazuje nagiego ciała. Wychodzi na scenę i po prostu robi to co umie najlepiej – czyli śpiewa. A śpiewa jak zawsze doskonale, z tym, że z każdą kolejną płytą i nowym repertuarem zwiększa się bogactwo jej inspiracji, interpretacje piosenek są coraz dojrzalsze, a całość jej koncertów układa się w coraz bardziej fascynujący aktorsko-pieśniarski spektakl. Nic dziwnego, że Katarzynie Groniec udaje się wlać magię […]

Czytaj więcej ›