Maciej Piątek: GMOtwanina – czyli rzecz o transgenach

15 marca 2012 14:2321 komentarzy
Maciej Piątek: GMOtwanina – czyli rzecz o transgenach

      Dyskusja o GMO rozgorzała w Polsce na dobre jakiś czas temu (lipiec 2011). Doszło wówczas do zażartego sporu pomiędzy przeciwnikami i zwolennikami dopuszczenia w Polsce odmian roślin genetycznie zmodyfikowanych. Nader gorącą atmosferę zdało się dopiero rozładować weto prezydenta Komorowskiego (sierpień 2011), który to w uzasadnieniu swojej decyzji podkreślał niezgodność ustawy o nasiennictwie z prawem europejskim. Prezydent wyraził jednocześnie nadzieję, że ustawa o nasiennictwie wróci do niego już bez kontrowersyjnego zapisu o GMO. Zapewne za takie a nie inne potraktowanie tejże ustawy odpowiedzialni byli w dużej mierze prezydenccy doradcy, jeśli tak, to sygnał, że w otoczeniu głowy państwa znajduje się ktoś, kto wykazuje czujność iście rewolucyjną.       W tym wszystkim bardzo dla mnie zaskakująca (coraz mniej mnie jednak zaskakuje) była postawa wobec GMO, prezentowana przez jednego z dziennikarzy tygodnika „Polityka”. […]

Czytaj więcej ›

Jacek Rojewski: Włóczykije, włóczykije jak się wam na świecie żyje.

Jacek Rojewski: Włóczykije, włóczykije jak się wam na świecie żyje.

Zacznę od tego, że bardzo lubię Gryfino. Niewielkie miasto przepięknie położone nad brzegami Odry Wschodniej zwanej Regalicą. Odra bowiem w swoim dolnym biegu rozwidla się na Odrę Wschodnią i Zachodnią. Rzeczona Regalica kończy swój bieg w Jeziorze Dąbskim, a już samotna Odra w Zalewie Szczecińskim. Tzw. Międzyodrze to wspaniałe, choć wciąż jeszcze niewykorzystane należycie tereny turystyczne. Potencjalny /na razie wciąż jeszcze przedsionek raju/ raj dla turystów, wędkarzy, kajakarzy, żeglarzy. Okolice Gryfina są szczególnie malownicze. Wkraczamy bowiem w obszar polsko-niemieckich obszarów chronionych. Po polskiej stronie to Park Krajobrazowy Dolina Dolnej Odry i Cedyński Park Krajobrazowy, po niemieckiej – Park Narodowy Doliny Dolnej Odry. Być może uda mi się kiedyś zaprosić Czytelników w te rejony na dłużej. Gryfino, które swoje początki wzięło ze starosłowiańskiej osady Dąbrowa, obchodziło niedawno swoje 750-lecie /prawa miejskie […]

Czytaj więcej ›

Maciej Piątek: Ali ACTA, czyli kto stoi za zamachem

15 lutego 2012 11:5612 komentarzy
Maciej Piątek: Ali ACTA, czyli kto stoi za zamachem

     Tak głośno i kontrowersyjnie jak o podpisaniu z przez Polskę umowy międzynarodowej ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement)  nigdy wcześniej w naszym kraju nie było (no, może jedynie wówczas, gdy podpisywano traktaty o przystąpieniu RP do NATO czy UE).      Na początku nie tyle sama treść ustawy wywoływała największe kontrowersje, lecz raczej sposób procedowania nad nią. Prace trwały bowiem po cichutku i bezszelestnie, z dala od „zgiełku i hałasu” mediów. Przeczuwano już wtedy prawdopodobnie, iż to, co powstaje, może nie do końca odzwierciedlać wolę i dążenia wszystkich zainteresowanych stron. I nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie pana Kima Dotcoma, ojca założyciela portalu Megaupload, dzielącymi w sieci na lewo i prawo (lecz nie za darmo) wszelkimi dobrami audiowizualnymi – przy rosnącym oburzeniu prawowitych posiadaczy praw do tychże dóbr. Ostatecznie umowę […]

Czytaj więcej ›

Janusz St. Andrasz: Sardynka, rybka nieduża.

źródło: Wikipedia/fot. Citron

Zapiski z roku 1552 podają, iż w Lizbonie, w miejscu znajdującym się nieopodal dzisiejszej hali targowej Ribeira, ówcześnie noszącym (przewrotną) nazwę Malcozinhado (dosłownie: źle ugotowane), mieściło się „10 budek, w których nieprzerwanie pracowali mężczyźni i kobiety, grillując sardynki”. Już wcześniej znanym miłośnikiem sardynek był król Jan II (1455 – 1495 r.). Uważał on, iż jest ich dużo, są smaczne i nie kosztują wiele. Cóż za praktyczne podejście do życia kogoś, kto z pewnością nie narzekał na brak funduszy. Swoją drogą szkoda, że poznał się na sardynkach a odrzucił projekt morskiej wyprawy przedstawiony mu przez pewnego pana, zwanego Kolumbem… Wracając jednak do sardynek – ich sprzedawcy i sprzedawczynie, zwani frigideiros (patelniarze?), byli charakterystycznym elementem lizbońskiego krajobrazu. Zostali uwiecznieni na wielu obrazach i doskonale opisani w portugalskiej literaturze. Jak wyglądały te prototypu […]

Czytaj więcej ›

Janusz St. Andrasz: Nanban, Barbarzyńca z Południa

15 stycznia 2012 16:451 komentarz
źródło: Wikipedia

Portugalskie kolonie w XVI, XVII i XVIII wieku rozpościerały się na kilku kontynentach, w tym również w Azji. Mnie szczególnie zaciekawiła wizyta Portugalczyków w Japonii, ponieważ byli oni pierwszymi Europejczykami, którzy tam dotarli a po wtóre, fakt ich przybycia został udokumentowany w ciekawy sposób. W 1543 r. w wyniku sztormu, trzy portugalskie statki handlowe nieco zabłądziły… i w ten nie do końca zamierzony sposób trafiły do brzegów Japonii. Swoim przybyciem wzbudziły one ogromną sensację. Japonia rozwijała się bowiem nieomalże w całkowitej separacji od reszty świata a już na pewno nie znano tu w ogóle Europejczyków. Zyskali sobie oni nazwę nanban – „barbarzyńców z Południa”. Moment przybycia Portugalczyków do Japonii oraz ich pierwsze kontakty z tubylcami, zostały ukazane właśnie przez tych ostatnich i to w dość oryginalny sposób. Żartobliwie nazwałem go […]

Czytaj więcej ›

A. Floh: Austriackie gadanie (1) – IV zabór czyli…

13 stycznia 2012 22:464 komentarzy
A. Floh: Austriackie gadanie (1) – IV zabór czyli…

AUSTRIACKIE GADANIE (1) Nasz nowozwerbowany wiedeński korespondent nieuprzejmie donosi, że niedawno miał miejsce: IV zabór austriacki czyli obudź się Polsko (Kolejo Państwowo)!         Za austriackim dziennikiem „Oesterreich” z 13 grudnia 2011 r. nieuprzejmie donoszę, że nieopodal Wiednia wydarzył się niecodzienny incydent. Otóż w niedzielę, 11 grudnia br., w miejscowości Wiener Neustadt Austriacy napadli na pociąg „Eurocity” relacji Warszawa – Villach i zatrzymali go. Właścicielem składu okazały się Polskie Koleje Państwowe, co wiele daje do myślenia i jednoznacznie świadczy o tym, że nad Dunajem tendencje do zaborczych zamachów na Polskę nadal się utrzymują. Ewidentnie mamy do czynienia z IV zaborem austriackim (drugiego nie było, a trzeci owszem, więc co szkodzi numerować po – nomen omen – kolei?). Zaborem mienia.       A jaki był powód wrogiego kroku wiedeńskich władz? Oburzenie austriackich […]

Czytaj więcej ›