Rafał Klan: Poza życiem

20 lutego 2011 10:200 komentarzy

Warłam Szałamow

Opowiadania Kołymskie

tyt. oryg. Kołymskie Rasskazy

tłum.: Juliusz Baczyński

Rebis, Poznań 2010

 

 

     Kto przeżył nazistowski obóz koncentracyjny, w opinii Giorgio Agambena jest osobą, która daje jedynie niepełne świadectwo, wypowiadając  się przede wszystkim w imieniu tych, którzy nie przeżyli. Zamiast nich. Ponieważ – przekonuje włoski filozof – istotą świadectwa obozowych przeżyć jest całość doświadczenia, którego nie sposób poświadczyć w sytuacji, kiedy zostaje  pominięte, wpisane w życie obozu, doświadczenie śmierci. Ten kto nie przeżył, pełnię świadectwa zabrał ze sobą do grobu. Ten kto przeżył, może jedynie dać niepełne świadectwo. Kryje się w tym oczywiście nierozwiązywalny paradoks, gdyż ten, jak poświadczają różnego rodzaju pamiętniki i wspomnienia obozowe, kto przeżył, żeby dać świadectwo skazuje się na komunikację, w którą wpisana jest tylko część doświadczenia.

 

     ,,Opowiadania Kołymskie” Warłama Szałamowa, to próba uczynienia z czytelnika kolejnego świadka stalinowskich zbrodni, które miały miejsce w Kołymie, największej grupie przymusowych obozów pracy, na północnym wschodzie byłego ZSRR.

 

     Nazistowskie obozy koncentracyjne oczywiście nie sposób jednoznacznie porównać do przymusowych obozów pracy, te pierwsze służyły do eksterminacji, te drugie pozornie do reedukacji więźniów politycznych przez pracę. Prawdą jednak jest, że w stalinowskich łagrach zginęło około 42 milionów ludzi, a około 10 do 30 milionów zmarło poza obozem, ale przyczyną był oczywiście pobyt w obozach pracy.

 

     Sam Warłam Szałamow przebywał w łagrach dwukrotnie, za drugim razem jego szesnastoletni pobyt niemal nie zakończył się śmiercią, w obozowym żargonie został uznany za ,,dachodiage” (odpowiednik ,,muzułmana”) czyli osobę, która poddawała się rezygnacji, i z której rezygnowali też towarzysze. Gustaw Herling-Grudziński w ,,Innym świecie” określa siebie tym stanem, definiując jako człowieka niezdolnego do pracy, ale który w odbiorze innych przeznaczony jest na śmierć lub śmierć wybrał. Szałamowowi pomógł lekarz, dzięki czemu udało się przeżyć obóz, kończąc kurs felczerski i pracując dzięki temu w łagrowych szpitalach.

 

     Wspominam o tym, ponieważ Giorgio Agamben jest zdania, że stan ,,dachodiagi” czy ,,muzułmana” jest właśnie tym doświadczeniem, którego nie da się już opisać, ponieważ naturalnie prowadzi ono do śmierci. Człowiek w tym stanie – według świadectw – jest chwiejącym się na nogach trupem, mumią, istotą na wpół martwą.

 

     Kilkadziesiąt opowiadań, które składają się na „Opowiadania kołymskie” należy więc uznać za pełne świadectwo życia obozowego, spisane przez rosyjskiego autora, który w obozowym żargonie przez jakiś czas funkcjonował już poza życiem.

 

Rafał Klan

Tags:

Zostaw odpowiedź