Posty otagowane: "poczta"

Jolanta Sztejka: Apetyt na pocztowy tort

15 marca 2012 14:2421 komentarzy
Jolanta Sztejka: Apetyt na pocztowy tort

     Rynek usług pocztowych w Polsce rozwija się dość prężnie. Operatorzy dwoją i się i troją, aby po otwarciu rynku (1 stycznia 2013 roku) uszczknąć jak najwięcej z pocztowego tortu. A na czym to otwarcie rynku ma polegać?      Obecnie art. 47 ustawy Prawo Pocztowe gwarantuje Poczcie Polskiej jako operatorowi publicznemu wyłączność na doręczanie przesyłek o wadze do 50 g. Wprawdzie inny operator pocztowy, nie będący operatorem publicznym może przyjąć przesyłkę z obszaru zastrzeżonego dla Poczty Polskiej, ale za wyższą opłatą. Więc chcąc nie chcąc wydawałoby się, że Poczcie ten „monopol” służy. Jak jest naprawdę, wiedzą najlepiej decydenci operatora publicznego, którzy dysponują informacjami na temat rentowności placówek czy doręczania na terenach wiejskich. I tu zastanawia fakt, że InPost rozliczenia PIT wysyłał swoim pracownikom za pośrednictwem Poczty Polskiej.       Jak mniemam, […]

Czytaj więcej ›

Jolanta Sztejka: Ludzie listy piszą… (czasem)

16 października 2011 14:531 komentarz
/il. M. Zięba/

     Choć, wielu czytających ten tekst zacznie się zastanawiać, kiedy ostatni raz napisali do kogoś własnoręcznie list… albo takowy otrzymali – to jednak spieszę ogłosić, że ludzie listy piszą… Jednak. Takie bardzo prawdziwe, prawdziwym długopisem, na prawdziwej kartce papieru… własnoręcznie. I choć w mojej skrzynce to naprawdę rzadkość, to mam to szczęście, że jeszcze mi się przydarza kolorowa koperta w kwiatki, kotki czy inny motyw, zaplątana między bezduszne komputerowe rachunki. I choć czasem, szczególnie jesienią – za sprawą częstych opadów deszczu zamazują się długopisowe literki – taki list nic a nic nie traci na wartości.      Od zawsze cenię papier (ekolodzy pewnie podniosą bunt), a z roku na rok coraz bardziej zaczynam doceniać tekst pisany własnoręcznie. W czasach iście komputerowych liter, czy to oglądając receptę wypisaną (chociaż teraz bardziej odpowiednie […]

Czytaj więcej ›

Jolanta Sztejka: Listonosz na pożarcie

19 czerwca 2011 22:498 komentarzy
/rys. Michał Zięba/

Pan Kaziu jest listonoszem od kilkunastu lat. Kocha swoją pracę i za nic w świecie nie chciałby innej. Jednak od pewnego czasu żona pana Kazia wyraźnie nalega, by poszukał nowej pracy. Dlaczego? Mogłoby się wydawać, że mąż, który ma wymarzoną pracę, taką, którą lubi i która spełnia jego oczekiwania to jeden kłopot dla żony mniej… Mąż bowiem wraca z pracy szczęśliwy i zadowolony. Ale nic bardziej mylnego. Pan Kaziu swój zawód – owszem – kocha, ale na drodze do jego szczęścia stają zwierzęta domowe. Szczególnie psy. Psy różnej maści, które wściekle ujadają, gdy usłyszą dzwonek lub pukanie do drzwi. Natura psa nakazuje mu bronić nade wszystko otoczenia, więc trudno mu się dziwić, że przez niedomknięte drzwi, między łydkami swego pana zamierza pokazać listonoszowi swoje uzębienie. Na nic wtedy zapewnienia właściciela: […]

Czytaj więcej ›

Jolanta Sztejka: Z pamiętnika pocztówki

16 kwietnia 2011 17:0513 komentarzy
W sortowni listów tempo pracy takie, że tylko świst... /fot. Zbigniew Makulski/

1 kwietnia po 16… Stoję sobie grzecznie w kolejce do okienka w moim osiedlowym urzędzie pocztowym.    Nie lubię czekać, nigdy nie lubiłam. Przede mną zaledwie kilka osób, niemal wszelka możliwa rozpiętość wieku. Rozróżniam kilka głosów, gdzieś w tle urzędu, ale czynne jest tylko jedno okienko.      Gromię w myślach tego kogoś, kto śmiał mi nadać przekaz pocztowy zamiast wysłać mi kasę na konto i przez kogo zamiast w piątkowe popołudnie legnąć na kanapie z książką w łapce musze stać w kolejce… ale kasa się przyda… nie powiem.      Przede mną stoi dwóch nastolatków. Ledwo weszli kilka sekund przede mną, już zrzędzą, że do nocy stąd nie wyjdą, co za obsługa, co za ludzie, ile czasu. A niech to szlag i mocniejsze wulgaryzmy. Nie stoją jeszcze 5 minut a już […]

Czytaj więcej ›