Posty otagowane: "Obraz i dźwięk"

Jacek Toczkowski: Tamara, jej mężczyźni i ja

15 marca 2012 14:292 komentarze
Jacek Toczkowski: Tamara, jej mężczyźni i ja

Zacznę od tego, że uwielbiam wszystko co brytyjskie. Nie, nie oczywiście, nie wszystko co brytyjskie w ogóle. A nawet i w szczególe pewnie też nie wszystko. Wszak Zjednoczonego Królestwa nie znam praktycznie wcale i udało mi się jakoś nie postawić tam jeszcze mojej słowiańskiej nogi. Zaglądam tam  pośrednio przez  moich bliskich, których los tam swoim zrządzeniem rzucił. Ba, szczycę się nawet koleżeństwem z dwoma niezwykle sympatycznymi Britiszami /Hi Tony, hi Nick!/ którzy te rzucone przez los bliskie mi osoby /przedstawicielki płci żeńskiej zresztą/ złapali i trzymają jako te skarby najdroższe /i nie ma się co im dziwić, mówię Wam/.  Ale to już zupełnie inna historia. Wracając jednak do tematu. Mimo, że moja wiedza ogólnobrytyjska jest mocno powierzchowna, lubię z tego co brytyjskie całkiem sporo i mam absolutną pewność, że się […]

Czytaj więcej ›

Sławomir Olzacki: Rosjanie przyjeżdżają na wojenne cmentarze

18 maja 2011 10:303 komentarze
Sławomir Olzacki: Rosjanie przyjeżdżają na wojenne cmentarze

  Tu spoczywają ich najdrożsi Cmentarz wojenny Grzanka w Makowie jest jednym z większych i piękniej położonych cmentarzy wojennych w Polsce. Pochowano na nim 17.500 radzieckich żołnierzy. Po Warszawie, Braniewie i Kędzierzynie jest to czwarty – pod względem liczby pochowanych żołnierzy – cmentarz w Polsce. Rzędy słupków z numerami, oznaczającymi ostatnie żołnierskie kwatery.  Cmentarz – jedno z ulubionych miejsc spacerowych makowian – jest bardzo ważnym miejscem dla rodzin pochowanych tu żołnierzy. Często szukają uparcie całymi latami, by przyjechać na grób syna, ojca, stryja. Przywożą ziemię z rodzinnych wsi, tablice nagrobkowe, cukierki. Żegnają z nimi, uspokojeni, że po latach odnaleźli grób. Cmentarz powstał w 1950 r. Pochowani na nim zostali żołnierzy radzieccy, którzy zginęli na  terenach powiatu makowskiego, przasnyskiego i częściowo ostrowskiego. Ekshumacja rozsianych na tym obszarze mogił rozpoczęła się w […]

Czytaj więcej ›

Jacek Gulanowski: Zanim zabierze nas światło… Fiordy, metal i alienacja.

16 kwietnia 2011 16:572 komentarze
Jacek Gulanowski: Zanim zabierze nas światło… Fiordy, metal i alienacja.

Until the Light Takes Us reż. Aaron Eites, Audrey Ewell USA 2009 93 min. http://www.blackmetalmovie.com/ Od premiery Until the Light Takes Us minęły już dwa lata, ale biorąc pod uwagę niszowość tego dzieła, można założyć że film pozostanie równie świeży/nieświeży co w dniu premiery przez najbliższe kilka lat. Co stanowi temat tego niezależnego dokumentu? Należałoby powtórzyć tutaj za „Ketmanem” – „to jest bardzo dobre pytanie”. Założeniem była próba pokazania i zrozumienia zjawiska, którym był (jest?) norweski black metal. Jednak ten nurt artystyczny był na tyle złożony, że okazuje się istnym węzłem gordyjskim, w którym splecione są kultura, muzyka, sztuka, społeczeństwo, ideologia, religia, polityka i nie sposób mówić o nim, nie wchodząc także na te obszary. Pewnym punktem odniesienia dla Until the Light Takes Us może być dość głośny (również w […]

Czytaj więcej ›

Rojewski: Dziwne skutki braku słońca cz.1

Rojewski: Dziwne skutki braku słońca cz.1

Rozpoczynamy dzisiaj w Netkulturze cykl poświęcony specyficznym obszarom skandynawskiego przemysłu muzycznego. Od dzisiaj mniej lub bardziej regularnie pojawiać się będą u nas sylwetki wykonawców o których być może nie słyszeliście, ale jesteśmy pewni, ze po ich usłyszeniu nigdy już o nich nie zapomnicie. Nie jesteśmy niestety w stanie objaśnić istoty i genezy zjawisk muzycznych o których będziemy pisać ponieważ brak nam kompetencji z dziedziny psychologii  nie tylko społecznej, jednakże nasza nieśmiała hipoteza robocza bierze pod uwagę chroniczny brak promieni słonecznych w północnych obszarach naszego globu. Dodając do tego niskie temperatury oraz środki jakimi ludzkość od wieków sobie z nimi radziła, myślimy, że rysuje się nam chociaż częściowe wyjaśnienie muzycznych fenomenów z nordyckich okolic. Aczkolwiek może nam się tylko tak wydawać, gdyż równie dobrze może chodzić o sprawy zupełnie niewyjaśnialne. Tak jak […]

Czytaj więcej ›

Andrzej Grzechot: Lechkość bytu cz.1

14 kwietnia 2011 22:080 komentarzy
Andrzej Grzechot: Lechkość bytu cz.1

Moje Miasto reż. Marek Lechki Polska 2002 59 min. Uroda polskiego kina. Premiera dvd po 9-u latach od premiery filmu. Choć sam film powstawał jeszcze w okresie względnej szczęśliwości, gdy program „Pokolenie 2000” realizowany w latach 2000-2002 pozwolił młodym reżyserom na realizację kilku udanych  projektów filmowych. Owocem „Pokolenia 2000” były m.in. „Belissima” Urbańskiego, „Inferno” Pieprzycy, „Moje pieczone kurczaki” Siekierzyńskiej i „Moje miasto” Lechkiego. To wszystko filmy będące znakiem tamtych czasów, zrywające z niejednym tabu, pokazujące zderzenie człowieka ze wszystkim co niosą ze sobą „nowe czasy”, odkrywające jako nowość rzeczy z którymi dziś jesteśmy oswojeni i z którymi radzimy sobie nieco lepiej niż wtedy. Różnie toczyły się losy wszystkich tych dzieł pomyślanych jako filmy telewizyjne. Jeden z nich trafił właśnie do sklepów w postaci dvd i na nim właśnie zatrzymało się […]

Czytaj więcej ›

Kasia Czekot: Lechkość bytu cz.2

Kasia Czekot: Lechkość bytu cz.2

„Erratum” reż. Marek Lechki Polska 2010 90 min.                   Gdy się nie jest „Ciachem”        Ciekawymi drogami podąża nasza kinematografia. Z jednej strony Polski Instytut Sztuki Filmowej chwalony jest za swoją działalność i wielu, zwłaszcza młodych, reżyserów twierdzi, że bez wsparcia i dotacji PISF-u ich filmy w ogóle by nie powstały. Z drugiej strony stopień dofinansowywania przez PISF dzieł o, delikatnie mówiąc, marnej jakości, jest też całkiem spory. Ze strony trzeciej prywatnych sponsorów i producentów trudno do ambitniejszych produkcji zachęcić /”kasa Misiu, kasa”/, a ze strony czwartej dla mnie  najważniejszej, nasila się zjawisko „filmów-widm” i  „nowych półkowników”, gdzie z braku prywatnych i publicznych środków wiele ciekawych projektów utyka na etapie produkcji bądź szukania sponsorów, a spora część już zrealizowanych, filmów czeka latami na […]

Czytaj więcej ›