Posty otagowane: "książki"

Jarosław Kolasiński: Bohaterscy partacze?

6 stycznia 2011 05:020 komentarzy
Jarosław Kolasiński: Bohaterscy partacze?

Ian Kershaw Walkiria. Historia zamachu na Hitlera tyt. oryg.: Luck of the Devil. The Story of Operation Valkyrie tłum.: Robert Bartołd Rebis, Poznań 2009       Lektura znakomita, co dziwić nie może, jako że Ian Kershaw to nader solidny i bodaj najciekawszy z wydawanych dziś u nas specjalistów dziejów nazizmu. Tym razem zajmuje się nieudanym przewrotem wojskowym, którego elementem był zamach na Hitlera dokonany przez von Stauffenberga. Brytyjczyk analizuje dzieje antyhitlerowskiego oporu wojskowych, polityczne zróżnicowanie tego środowiska przedstawiając w całym jego skomplikowaniu, nie zapominając o konieczności podkreślenia na czym w istocie ów opór (czy jak wolą niektórzy: „opór”) polegał.           Kershaw znakomicie rekonstruuje rodowód początkowej prohitlerowskiej euforii wojskowych, w podobnym stylu lokalizuje źródła późniejszej dezaprobaty. W tym drugim przypadku za decydujące uznaje klęski militarno-polityczne: najpierw tę spodziewaną (1938), potem […]

Czytaj więcej ›

Jarosław Kolasiński: Śpij spokojnie, GRU czuwa!

Jarosław Kolasiński: Śpij spokojnie, GRU czuwa!

Wiktor Suworow GRU tyt. oryg.: Inside Soviet Military Intelligence tłum. Jarosław Kotarski Rebis, Poznań 2010      Do chwili rozpadu ZSRR spać spokojnie można było z diametralnie różniących się od siebie powodów: albo z braku realnego zagrożenia albo z niewiedzy o tym, co naprawdę się wokół dzieje. Jak by nie spać – radziecki wywiad wojskowy czuwał dniem i nocą – Właśnie o tym pisze Suworow w (po raz pierwszy wydanym u nas w całości) „GRU”.     Gdyby rozgrywać mistrzostwa w publicystyce o tematyce „okołowywiadowczej”, prawdopodobnie całe podium zająłby właśnie Wiktor Suworow odbierając złoty medal za „Akwarium”, srebrny za „Wyzwolicieli” (primo voto „Żołnierzy wolności”), brązowy zaś za „GRU”. Skromna na pozór książeczka co stronic kilka śmieszy (autor to arcymistrz ironii), na prawie każdej tumani (czyt.: oszałamia) a co dwa-trzy akapity przestrasza. Wprawdzie […]

Czytaj więcej ›

Jarosław Kolasiński: Kulejąc na polską nogę

Jarosław Kolasiński: Kulejąc na polską nogę

Nikołaj Iwanow Powstanie warszawskie widziane z Moskwy Znak, Kraków 2010        Autor wyważa otwarte drzwi dowodząc, iż Stalin celowo i świadomie nie przyszedł powstańcom z pomocą. Trudno byłoby w Polsce znaleźć kogoś, kto nie jest o tym przekonany. Przekonanie wszakże to jedno, a dowód drugie. Iwanow rzecz wykazuje na podstawie dokumentów z archiwów rosyjskich, których istnienie jeszcze niedawno można było tylko przeczuwać. W „Powstaniu…” nie pojawiają się cytaty z rozkazu nakazującego przyglądanie się zza Wisły gehennie Warszawy, ale to tylko dlatego, iż takich dyspozycji Stalin nigdy (w sensie dosłownym) nie wydał. Autor wnioskuje więc na podstawie sztabowych notatek, rozkazów o przegrupowaniach zmieniających dyslokację wojsk na defensywną, wspomnień oficerów wysokiego szczebla – w tym Rokossowskiego i Berlinga.      Najciekawsze w moim mniemaniu partie tej książki, to nie te traktujące o […]

Czytaj więcej ›

Jacek Gulanowski: Chłód, pustka i nagrody literackie

Jacek Gulanowski: Chłód, pustka i nagrody literackie

Eustachy Rylski Na Grobli Świat Książki Warszawa 2010.         Rzadko się zdarza, żeby pociąg zgubił lokomotywę. Zwłaszcza pociąg i tak sporo opóźniony, jadący objazdem. Jeszcze rzadziej zdarza się, żeby mnie to na swój sposób cieszyło. Doczytałem właśnie do połowy „Na Grobli” i byłem już tak „zanurzony” w książce, że perspektywa przedwczesnego przerwania lektury niezbyt mi się uśmiechała. Nieszczęsny środek lokomocji zapewnił też odpowiednie tło do czytania – powracające raz po raz w książce chłodna jesień i płaski polski krajobraz, ni to leśny, ni to polny. Później okazało się, że spokojnie zdążyłem nie tylko przeczytać powieść do końca, ale też przesłuchać dwie płyty, podrzemać i zacząć kolejną lekturę… Ale to już zupełnie inna historia.      Pozwolę sobie jednak nie tylko wrócić do porzuconego przez lokomotywę pociągu, ale od razu […]

Czytaj więcej ›