Archiwum Kwiecień, 2012

Netkultura poleca: Rafał Karcz „Dychotomia” – wystawa malarstwa.

20 kwietnia 2012 10:240 komentarzy
Netkultura poleca: Rafał Karcz „Dychotomia” – wystawa malarstwa.

 Wystawa malarstwa – Rafał Karcz Dychotomia   Galeria Łącznik w Krakowie zaprasza na wystawę malarstwa Rafała Karcza Otwarcie 20.04. 2012, godz.18.00  Wystawa trwa od 20 kwietnia do 5 maja 2012r. Kraków, Plac Matejki 4/12   Wywiad z artystą można przeczytać w Netkulturze nr 2(12) link do wywiadu   W imieniu Rafała Karcza zapraszamy!  

Czytaj więcej ›

Numer 4 (14) – Przeplatanka

15 kwietnia 2012 15:152 komentarzy
/rys. Magdalena Jemielity/

Drodzy Czytelnicy Netkultury! Winien jestem Państwu przeprosiny. Ja tu bowiem odpowiadam za Dział Sportowy. I do tej pory napisałem już dwa wstępniaki, a jeszcze ani razu nie przeprowadziłem porządnej rozgrzewki. Mea maxima culpa, tuszę, że mnie Państwo wyekskuzują. Aby czym prędzej nadrobić to karygodne zaniedbanie, poruszajmy się nieco. Chwila ku temu jak najbardziej sposobna, bo przecież po wielkanocnym obżarstwie wszyscy pewnie czujemy, że jakby się nas więcej zrobiło. Co więcej, za oknem kwiecień, który – jak wiadomo – przeplata. Wystartujmy zatem i my z naszą przeplatanką. Pamiętacie Państwo? Taki skip, w którym biegnie się raz do przodu, raz do tyłu, a generalnie bokiem. Gotowi, do biegu… Niejako w ramach naprawiania zaniedbań przeplatankę naszą zaczniemy w dość nietypowym miejscu. Dział Recenzji bywał do tej pory marginalizowany, spychany poza netkulturowy nawias. Niesłusznie […]

Czytaj więcej ›

Inka Walkowiak: Boy uwolniony

Inka Walkowiak: Boy uwolniony

      Jedną z najmilszych sercu wieści, jakie udało mi się wyłowić w  pierwszym kwartale b.r. z informacyjnego szumu, jest zapowiedź, że ogromny dorobek przekładowy i autorski Tadeusza Boya-Żeleńskiego* w 2012 roku (70 lat od śmierci pisarza) wejdzie do domeny publicznej. O ile cieszy, że jego przekłady klasyki literatury francuskiej zainteresowani tematem  przyswajać będą po wsze czasy, martwić musi aktualność poruszanych przez Boya-publicystę problemów. Ot „Piekło kobiet”, chociażby, jak było tak trwa w przeróżnych odmianach. Albo przestarzałe formy obyczajowe, które ucichły pod szatami socjalistycznej równości społecznej, a teraz podnoszą głowę – pojawia się moda na ocenianie wartości drugiego człowieka wedle przypadkowych cech w rodzaju pochodzenia społecznego i wykształcenia. „Ociężałość etycznego myślenia” także ma się niezgorzej. Jedna wszakże z kwestii, o które Boy wojował, z trudem ale przedarła się do społecznej świadomości […]

Czytaj więcej ›

(4) Euro tuż tusz*…: Z-M-P: Ściana między nami

/rys. Magdalena Jemielity/

Podobno lepiej zapobiegać, niż leczyć. Niestety, szansa na twórczą realizację tej maksymy w stosunkach polsko-ukraińskich została właściwie zaprzepaszczona cztery i pół wieku temu. W myśl postanowień Unii Lubelskiej powstało nowe państwo – Rzeczpospolita Obojga Narodów. No właśnie. Dlaczego „Obojga”, a nie „Trojga”? Czy gdyby kozaczyźnie przyznano wówczas taki sam status, jak szlachcie Korony i Wielkiego Księstwa, po dzień dzisiejszy żylibyśmy z Ukraińcami w braterskiej przyjaźni? Cóż, trudno stwierdzić, zwłaszcza biorąc pod uwagę nasze obecne relacje z Litwą, którym – oględnie rzecz ujmując – do sielanki daleko. Z drugiej stronny, od 1go lipca 1569 miłośnicy historii alternatywnych mogliby wyprowadzić wizję śródeuropejskiego mocarstwa, przez stulecia opierającego się naciskom sąsiadów i rozstawiającego ich po kątach. Tak, czy inaczej, trzymając wodze fantazji nieco bliżej łęku, można chyba założyć, że uczynienie z Kozaków pełnoprawnych obywateli […]

Czytaj więcej ›

Justyna Aleksandra Sikorska: Bezprawie człowieka we współczesnej sztuce degradacji

Justyna Aleksandra Sikorska: Bezprawie człowieka we współczesnej sztuce degradacji

      „Nauczono ludzi, że cnotą jest zgadzać się z innymi. Ale twórca to człowiek, który się nie zgadza. Nauczono ludzi, że cnotą jest płynąć z prądem. Ale twórca to ktoś, kto płynie pod prąd. Nauczono ludzi, że cnotą jest trzymać się razem, ale twórca to człowiek, który stoi sam„.(1) Będąc panem swojej etyki włada biegle wszystkimi odcieniami prywatnego ego. Przemieszcza się dumnie na koturnach odwagi. Jest dzieckiem postmodernizmu. Jednak czasem brakuje mu taktu. Moralizowanie nie tkwi w naturze referatów, dlatego brak artystycznego taktu musi wystarczyć jako bodziec do analitycznej refleksji.       W rezultacie błądząc nieuchronnie pomiędzy tym co pewne, a tym co względne, nie sposób zapomnieć, że: „W osobliwych czasach, tak samo jak w zwykłych, wiadomo, co się godzi […]. Dobro i zło nie zmienia się z biegiem lat. I […]

Czytaj więcej ›

Portfolio miesiąca: Piotr Lisowski

Portfolio miesiąca: Piotr Lisowski

Piotr Lisowski, ur. 17.01.1981. mieszka w Radymnie (woj. Podkarpackie). Edukację rozpoczął w ustawowo przewidzianym terminie, ale od dziecka wolał z łukiem i scyzorykiem włóczyć się po krzakach niż siedzieć w klasach. Na kolejnych piętrach edukacji rosła odległość od okna do trawnika i wolności, coraz też trudniej było wyskoczyć, a z czasem już wręcz nie wypadało tak wypadać, więc ostatecznie skończył studia ekonomiczne (z racji piętra zwane wyższymi). Uraz związany z wysokością oraz zamiłowanie do otwartych przestrzeni odbija się na zawartości portfolio P. Lisowskiego. Lubi się on moczyć nad wodą, łowiąc wędkarzy zamiast ryb, statywem spulchnia pola i ugory dziwiąc się brakiem wdzięczności ze strony rolników. Szczególnie zaś lubi góry, ale nie nazwałby się człowiekiem gór, nie chcąc obrażać ludzi stamtąd. W góry najchętniej wybiera się nocą, by później całymi dniami […]

Czytaj więcej ›

Janusz St. Andrasz: Ekskrólowie i skarby „Pana Pięć Procent”.

Janusz St. Andrasz: Ekskrólowie i skarby „Pana Pięć Procent”.

Jednym z mało znanych, chociaż przecież przez nikogo nie skrywanych klejnotów lizbońskich, jest niewątpliwie Muzeum Gulbenkiana. Cóż to za muzeum i skąd to, wybitnie nie-portugalskie nazwisko w jego nazwie? Aby zrozumieć dobrze, jak doszło do powstania jednego z mniejszych, ale jednocześnie i najciekawszych muzeów w Europie, powinniśmy przyjrzeć się bliżej temu, co działo się w Portugalii podczas drugiej wojny światowej i bezpośrednio po niej. Przenieśmy się więc na początek do czasów drugiej wojny światowej. Europa jest nieomalże bez reszty ogarnięta gorączką wojny, podzielona na dwa wrogie sobie obozy. Portugalia jest jedną z nielicznych wysepek spokoju na naszym kontynencie. Spokój to oczywiście względny i pozorny – wywiady aliantów z jednej i nazistów z drugiej, prowadzą pomiędzy sobą prawdziwe wojny podjazdowe. Oprócz Lizbony, głównym miejscem tych wywiadowczych potyczek były nadmorskie kurorty Cascais […]

Czytaj więcej ›

Andrzej Janiak: W imperium NKWD

Andrzej Janiak: W imperium NKWD

Aleksander Topolski Biez wodki. Moje przeżycia wojenne w Rosji. przełożył Piotr Wilczek, Ilustracje Aleksander Topolski, Rebis, Poznań 2011       Topolscy mieli różne talenty rysownicze. Feliks (1907-1989) był znanym malarzem i rysownikiem. Żył na emigracji w Londynie. Znany był z ciekawej, bardzo zawiłej, jakby trochę nerwowej kreski i portretów; rodziny królewskiej, członków dworu, parlamentarzystów oraz polskich żołnierzy z armii Andresa czy ludzi z emigracyjnego rządu R.P. Aleksander* (ur. 1923), autor ciekawych wspomnień z niezupełnie dobrowolnego pobytu w ZSRR, również  żołnierz Armii Andresa, później obywatel Kanady, swoją,  napisaną po angielsku, książkę ozdobił własnymi ilustracjami, które jako żywo przypominają rysunki i grafiki znakomitego, zawodnego plastyka. Sugestia? Magia nazwiska?       Naturalnie, między dwoma Topolskimi, oprócz wspólnego nomem nie zaistniało żadne pokrewieństwo. Ale pomysł z ilustracjami dobry, wskazujący na wszechstronność autora, z zawodu architekta, a […]

Czytaj więcej ›

Adam Muszkieta: Odnowa czy rozkład rodzimego kina, czyli bez opamiętania o trzech obrazach

Adam Muszkieta: Odnowa czy rozkład rodzimego kina, czyli bez opamiętania o trzech obrazach

      Skoro jest tak źle, to dlaczego jest tak dobrze? – chciałoby się zapytać w związku z medialną histerią wokół „Kac wawy”, która prowadziła do dramatycznych wniosków. Sęk w tym, że ostatni festiwal w Gdyni, Oscary i Orły 2012 kierują uwagę na drugi człon tego pytania. Bo jest dobrze. Nawet bardzo. Przynajmniej w porównaniu z latami poprzednimi. Aby znaleźć argumenty na poparcie tej tezy postanowiłem przyjrzeć się trzem produkcjom, mniej lub bardziej związanym z polską kinematografią. Sponsoring Kilka dni przed pójściem do kina na Sponsoring widziałem w Kocham kino wywiad Torbickiej z Juliette Binoche. Padały pytania o Kieślowskiego, co zawsze działa na mnie jak magnes. Pokazywano również urywki z obrazu Szumowskiej, jaki miałem zobaczyć – były zachęcające, dlatego też, będąc już w kinie, czekałem z niecierpliwością, aż wejdziemy na salę i zacznie […]

Czytaj więcej ›

Jacek Rojewski: Dziwne skutki braku słońca cz.2

Jacek Rojewski: Dziwne skutki braku słońca cz.2

Brak słońca, jak widać po pierwszej części tego cyklu, przynosi efekty zdolne zaszokować niejednego melomana. Mnogość skutków jakie niesie ze sobą ten dziwny geograficzno-meteorologiczno-muzyczny stan jest tak wielka, że czas cykl netkulturowy temu stanowi poświęcony odkurzyć i kontynuować. Była Szwecja, dzisiaj zapraszam do Finlandii. Ale najpierw kilka słów wprowadzenia. Postawmy sobie pytanie dlaczego Polska nie śpiewa, chociaż śpiewa cała Polska? Ta pozornie bezsensowna figura ma jednak sens głębszy. Mamy wysyp wszelakich zachodnich formatów – „Idol”, „Mam talent”, „Szansa na sukces”, „Voice of Poland”. Polacy walą drzwiami i oknami by wyśpiewać, najczęściej po angielsku, wiązanki przebojów, a potem laureaci… giną w zalewie wtórnego i monotonnego popu. Na rynek przebija się bardzo niewiele rzeczy prawdziwie oryginalnych, a wszystkie skażone są tzw. „profesjonalizmem”, który w Polsce oznacza sformatowane, spod sztancy, staranne odrabianie bezpiecznych […]

Czytaj więcej ›