Archiwum Marzec, 2012

3 (13) – Wszystko zdarzyć się może, czyli Numer, Którego Nie Było.

15 marca 2012 15:151 komentarz
/rys. Magdalena Jemielity

No i po kiegóż dyjabła myśmy wzięli tę robotę mruknęła pod nosem Alina. Prosta z pozoru sprawa – namierzyć archiwum wywrotowego magazynu kulturowego i ująć sprawców – z każdą minutą błąkania się po dzielnicy coraz bardziej jawiła się jako mission: impossible. Czego tam zrzędzisz? parsknął z wrodzoną elegancją Marian, odwracając głowę do partnerki, przez co omal nie stratował wychodzącej z bocznego zaułka zakonnicy. O, zakonnica! Normalnie średnio by się ucieszyli z takiej informatorki, ale po kilku godzinach prób przepytywania napotkanych malarzy, pisarzy, aktorów, podróżników i reszty tego, pożal się Boże, artystowskiego towarzycha, mieli dość. ‘Actor is a guy who if you ain’t talking about him, ain’t listening’* – powiedział kiedyś Marlon Brando. Co by o nim nie mówić, znał się chłop na rzeczy. Marianowi zdawało się tylko, że zupełnie niepotrzebnie […]

Czytaj więcej ›

Portfolio miesiąca: Magdalena Berny

Portfolio miesiąca: Magdalena Berny

Magdalena Berny ur. w maju 1976 r., mieszka w Kórniku, absolwentka poznańskiej AWF, na co dzień matka dwójki dzieci, fotograficzny samouk, pasjonatka. Każdą wolną chwilę poświęca artystycznej fotografii dziecięcej, nie stroni jednak od fotografowania czysto komercyjnego. Laureatka wielu nagród i wyróżnień w ogólnopolskich i międzynarodowych konkursach fotograficznych.     /pełna netkulturowa galeria Magdaleny Berny -> tutaj/    W portrecie zamknąć odrobinę duszy   z Magdaleną Berny dla Netkultury rozmawia Anna Kolasińska   Anna Kolasińska: Pierwszy aparat w dłoni, pierwsze próby, potem kolejne… aż do wessania przez fotografię… Nie zaskoczę cię, jeśli zapytam: – jak zaczęła się twoja przygoda z fotografią? Magdalena Berny: Rzeczywiście nie jestem zaskoczona, ale i w mojej odpowiedzi nie będzie nic zaskakującego. Nie będzie opowieści o tym, jak odziedziczyłam aparat po jakimś fotografującym rodzicu, wujku, ciotce, starszym […]

Czytaj więcej ›

Janusz St. Andrasz: Ojciec Himalaya – niespokojny duch portugalskiej nauki.

Janusz St. Andrasz: Ojciec Himalaya – niespokojny duch portugalskiej nauki.

O wielkiej sile energii słonecznej wiedziano już od dawna. Użył jej podobno już Archimedes podczas bitwy o Syrakuzy, niszcząc za pomocą skoncentrowanego promienia słonecznego oblegające ten starożytny port okręty nieprzyjaciół. Wśród wielu różnych, mniej i bardziej fantastycznych pomysłów Leonardo da Vinci, znajdował się także projekt słonecznego kolektora. Jednak dopiero Francuz Augustin Mouchot, w swojej pracy naukowej, opublikowanej w 1868 r., po raz pierwszy wskazał na możliwość praktycznego wykorzystania siły energii słonecznej w przemyśle. Dwadzieścia lat później   o doświadczeniach Mouchota w portugalskiej gazecie czyta Manuel António Gomes… Urodził się on na północy Portugalii 9 kwietnia 1868 r., dokładnie w roku opublikowania przez Mouchota swojej naukowej rozprawy. Ponieważ pochodził z biednej rodziny, w celu kontynuowania nauki, wstąpił do seminarium duchownego. Przybrał tam nowe nazwisko Himalaya. W żartobliwy sposób usankcjonował on przezwisko nadane […]

Czytaj więcej ›

Mariusz Tarkawian – W poszukiwaniu i w przewidywaniu sztuki

Mariusz Tarkawian  – W poszukiwaniu i w przewidywaniu sztuki

  Nieustająca opowieść o Tarkawianie Prezentujemy kilka kolejnych prac z cyklu W poszukiwaniu sztuki. Trzy rysunki z tej serii można odnaleźć we wcześniejszym artykule na temat twórczości Mariusza Tarkawiana, „Jana Gryki opowiastki o sztuce (3)”. Poniższy krótki opis pochodzi z tegoż artykułu. „Od października 2006 roku powstaje  cykl rysunków pt. „W poszukiwaniu sztuki” […]„To specyficzny zbiór. Artysta posługuje się w nim reprodukcjami dzieł innych artystów – przetwarza je na rysunki własne z odniesieniem bibliograficznym i dokładnym czasem powstania. Takie działania powodują, że nie mamy trudności z ich akceptacją. Ewidentnie wiemy, że to rysunek Tarkawiana i że znamy też dzieło, na bazie którego on powstał i tę całość akceptujemy uznając jej sens. […] W tym zbiorze mieszczą się wszelkie media i różnorodni artyści aktualnej sztuki. Zarówno tzw. „kultowe” dzieła artystów o […]

Czytaj więcej ›

Wywiad Netkultury: Clarence Penn – Podróżować i nieść muzykę

Wywiad Netkultury: Clarence Penn – Podróżować i nieść muzykę

Clarence Penn, jeden z najbardziej pożądanych perkusistów w dzisiejszym świecie jazzowym, wydał niedawno dwie nowe płyty. Oto co sam muzyk mówi na ten temat (wypowiedź z 28 lutego 2012, w Brooklyn, NY): „Wow! Już od lat nie nagrywałem własnego albumu i nagle, z jakiegoś nieznanego powodu, właśnie skończyłem nagrywanie dwóch naraz w ciągu zaledwie trzech tygodni! Pierwszy z nich, w całości oryginalny, złożony z nowych kompozycji, miałem zaszczyt uwiecznić na płycie wraz z muzykami, których niesamowicie cenię. To: Adam Rogers, Chris Potter i Ben Street. Chłopaki grali tak, że trudno mi to sobie było nawet wyobrazić przed sesją, a wiecie, że mam bogatą wyobraźnię (śmiech). Szkoda gadać! Po prostu mnie zwiało sprzed bębnów! Nie mogę się doczekać waszej reakcji, jak usłyszycie! Drugi album, to swoisty hołd oddany wielkiemu Jazzmanowi, jakim […]

Czytaj więcej ›

Jacek Toczkowski: Tamara, jej mężczyźni i ja

Jacek Toczkowski: Tamara, jej mężczyźni i ja

Zacznę od tego, że uwielbiam wszystko co brytyjskie. Nie, nie oczywiście, nie wszystko co brytyjskie w ogóle. A nawet i w szczególe pewnie też nie wszystko. Wszak Zjednoczonego Królestwa nie znam praktycznie wcale i udało mi się jakoś nie postawić tam jeszcze mojej słowiańskiej nogi. Zaglądam tam  pośrednio przez  moich bliskich, których los tam swoim zrządzeniem rzucił. Ba, szczycę się nawet koleżeństwem z dwoma niezwykle sympatycznymi Britiszami /Hi Tony, hi Nick!/ którzy te rzucone przez los bliskie mi osoby /przedstawicielki płci żeńskiej zresztą/ złapali i trzymają jako te skarby najdroższe /i nie ma się co im dziwić, mówię Wam/.  Ale to już zupełnie inna historia. Wracając jednak do tematu. Mimo, że moja wiedza ogólnobrytyjska jest mocno powierzchowna, lubię z tego co brytyjskie całkiem sporo i mam absolutną pewność, że się […]

Czytaj więcej ›

Jarosław Kolasiński: Wielki Brat słucha (generałów Wehrmachtu)

Jarosław Kolasiński: Wielki Brat słucha (generałów Wehrmachtu)

Sönke Neitzel Podsłuchiwani niemieccy generałowie w brytyjskiej niewoli 1942-195 przedmowa: Ian Kershaw tyt. oryg.: Abgehört tłum. Jola Zepp i Marek Zepp Replika 2009      Znakomita krytyczna relacja z Trent Park, gdzie to w latach 1942-1945 Brytyjczycy niezbyt eleganckiego, aczkolwiek bajecznie skutecznie podsłuchiwali rozmowy wziętych do niewoli (i więzionych w nieomal luksusowych warunkach) hitlerowskich wyższych oficerów: generałów,  pułkowników ale i paru niższej rangi. Skoro sam Ian Kershaw chwali Neitzela w entuzjastycznej przedmowie – nie sposób być innego zdania. Na szczęście żaden to problem:  książka jest znakomita.      „Podsłuchiwani…” składają się z trzech zasadniczych części. Na początku autor analizuje sytuację w Trent Park: procedury stosowane przez Brytyjczyków, postawy reprezentowane przez więzionych Niemców, treści wypowiadanych przez nich sądów oraz stosunki panujące między gnuśniejącymi w niewoli dowódcami. Część druga, nie mniej intrygująca, to obszerne […]

Czytaj więcej ›

Krzysztof Dębski: Kruszące się kruche relacje

Krzysztof Dębski: Kruszące się kruche relacje

I zaczęło się. Z trudem budowana normalność pomiędzy środowiskami żydowskimi w Stanach Zjednoczonych a nami znowu ulega pogorszeniu. Coś w sercu zabolało, że po tylu latach mozolnej i niełatwej pracy dochodzi znowu do pogorszenia stosunków polsko – żydowskich. Coś co mozolnie odtwarzano, czyli normalność, we współpracy tych dwóch nacji zostało zagrożone poprzez fakt sporu o barak z Obozu Auschwitz – Birkenau. Ale po kolei.      W 1989 roku Muzeum Auschwitz-Birkenau wypożyczyło barak (a właściwie pół baraku) do tworzonego w Waszyngtonie Muzeum Holokaustu. Umowa wypożyczenia miała obowiązywać do 2009 roku. Strona amerykańska chciałaby zatrzymać wypożyczony barak jako eksponat stałej wystawy, natomiast my, strona polska, domagamy się jego zwrotu, ponieważ w międzyczasie zmieniły się w naszym kraju przepisy – obecnie zezwalają one na wypożyczanie eksponatów muzealnych za granicę tylko na pięć lat. […]

Czytaj więcej ›

Jarosław Kolasiński: Nie herosi w walonkach, a „walonka” w herosach

Ostatni szus i szlus! - /fot. Anna Kolasińska- zdjęcie nagrodzone w konkursie fotograficznym dokumentującym opisane w reportażu biegi w roku 2010/

Na odtrutkę po całym sezonie transmisji oraz pożalsięboże-transmisji ze zmagań tytanów narciarskich tras biegowych – coś na ząb dla sport ten uprawiających tak dla siebie. Dla frajdy, zdrowia i zabawy. Bohaterowie tego reportażu z pewnością marzli w tłumie, który na jakuszyckich trasach dopingował Justynę Kowalczyk. To od święta. W dni powszednie biegają sami. Ba! Na tej samej trasie, na której męczyli się w tym roku zawodowcy. O Biegu Piastów wie cała Europa, o Biegu Izerskich jeszcze nie cała. Czas z tym skończyć! Czy warto? Przeczytajcie… Autor relacjonuje VII Bieg Retro towarzyszący XIII Biegowi Izerskiemu. Były kolejne, równie ekscytujące i na nich nie koniec. Warto więc za rok posmarować deski i udać się pod „Orle”. Jesteśmy więcej niż pewni, że publikowany poniżej reportaż będzie ku temu znakomitą zachętą.         Wasz […]

Czytaj więcej ›

Michał Zięba: Czarne toto… ja je lubię…

Michał Zięba: Czarne toto… ja je lubię…

Któż nie słyszał piosenki śpiewanej przez Wojciecha Młynarskiego Lubię wrony: Los im dolę zgotował nielekką: Cienką gałąź i marne poletko, Czarne toto i w ziemi się dłubie – a ja je lubię… Gdy rozdziawią dziób – wiedzą dokładnie, że ich głosy brzmią raczej nieładnie, Lecz nie wstydzą się i nie tłumaczą, że brzydko kraczą…          No, cóż…Właściwie nasza wiedza o tych ptakach ogranicza się do tych kilku wersów piosenki, które przytoczyłem. Nic prawie nie wiemy o tych „brzydactwach”, które coraz częściej mieszkają w pobliżu naszych domów i bezczelnie panoszą się na miejskich śmietnikach. Ba! Mało kto wie jak odróżnić wronę od gawrona.      Wrona, to średniej wielkości ptak z rodziny krukowatych, zasadniczo wędrowny, coraz jednak częściej osiadły już w miastach. Występuje w północnej i wschodniej Europie, w Środkowej (głównie w […]

Czytaj więcej ›