Archiwum luty, 2012

Paweł Legawiec: Filmozagadka lutego (2012)

15 lutego 2012 11:390 komentarzy
Paweł Legawiec: Filmozagadka lutego (2012)

Rozwiązanie zagadki styczniowej   Informujemy uprzejmie, albo nawet jeszcze uprzejmiej, iż (przez Pawła Legawca*) reprodukowany w styczniu tego roku kadr pochodzi z filmu „Obcy – 8. pasażer „Nostromo”” (1979) w reżyserii Ridleya Scotta. Odpowiedzi prawidłowych nadesłaliście Państwo zaledwie 10%, ściślej 6 sztuk na 60 ogółem. Prawdopodobnie zmyliło zgadujących miejsce, z którego (na prezentowanym zdjęciu) wydobywa się obcy, ale w końcu nie o to chodzi, by wszystko było dosłownie, prawda? Artysta ma prawo do swojej wizji. Zresztą aktor fotografowany przez P. Legawca pozował kwadrans po sutym obiedzie i odmówił  udostępnienia ekipie fotografującej swych trzewi. Trzewia, trzewiami – ważne, że zwycięzcą jest pan   Krzysztof Kuciak z Trestna któremu niniejszym gratulujemy serdecznie informując, że wygrana, czyli znakomity tom „Stanisław Lem, Sławomir Mrożek – Listy 1956-1978″ nadejdzie pocztą, kiedy tylko śniegi zejdą. Zatem […]

Czytaj więcej ›

Michał Zięba: Życie kulturalne dzikich – odc. 11

Michał Zięba: Życie kulturalne dzikich – odc. 11
Czytaj więcej ›

Bastelki: Podróż w podróży

Bastelki: Podróż w podróży

Konrad Wilk Naga Asu Wydawnictwo Zysk i S-ka Poznań 2011      Konrad Wilk jest jedną z osób, które gna po świecie jakaś wewnętrzna siła. Podróżował po Tajlandii, Kambodży, Birmie, Indiach, Bangladeszu, Nepalu, Kenii i Etiopii i o tych podróżach stara się nam opowiedzieć. Naga Asu, jego pierwsza książka, to opowieść o podróżach po świecie i o tej najważniejszej – w głąb siebie. Sporo w niej opisów niecodziennych sytuacji i przeżyć, jakie towarzyszą zazwyczaj Europejczykowi podczas pierwszego spotkania z odległą i tak odmienną od naszej kulturą. Śledzimy drogę przemiany wewnętrznej głównego bohatera (autora), drogę powolnego procesu kształtowania się nowej świadomości – od przyjmowania nadrzędności siły wyższej (a przynajmniej kulturowego poczucia jej istnienia) do „szukania w sobie Boga bez pośredników na łonie matki natury.”      Nie ulega wątpliwości, że Konrad Wilk chcąc […]

Czytaj więcej ›

Z-M-P: O tym, co duży chłopiec chciałby dostać na Walentynki

Z-M-P: O tym, co duży chłopiec chciałby dostać na Walentynki

Marcin Rosłoń Mowa trawa Słownik Piłkarskiej Polszczyzny Bukowy Las, Wrocław 2011      W zasadzie każda grupa zawodowa posiada swój wewnętrzny żargon. Pamiętam do dziś dwóch neurochirurgów, którzy wchodząc na blok operacyjny przybili piątkę na hasło „dawaj, panie, po trepanie!” Co prawda jechałem akurat do innej sali, a krojony miałem mieć bark, nie głowę, ale jakiś taki dreszczyk emocji przeszedł mi po kręgosłupie. Czym innym mówią lekarze, czym innym prawnicy, wojskowi, czy nauczyciele. Cóż więc ciekawego w słowniku piłkarskiej polszczyzny? Ano sporo.       Po pierwsze, do lekarza, sądu, czy – niestety! – szkoły chadzamy raczej z musu. Tymczasem boiskowe zmagania futbolistów na swe własne, nieprzymuszone życzenie śledzą miliony. I gdy się człowiek wśród tych milionów znajduje, wypadałoby wiedzieć, że sztangi się na zielonej murawie nie podnosi, tunel nie ma nic wspólnego […]

Czytaj więcej ›

Hobbes: „Nie było miejsca dla zwykłych ludzi”

Hobbes: „Nie było miejsca dla zwykłych ludzi”

Gordon Thomas i Max Morgan-Witts „Rejs Wyklętych” tyt. oryg.:  „Voyage of the damned” tłum.: Krzysztof Kurek Replika, 2010      W całym informacyjnym szumie na temat Holokaustu i historii Żydów w III Rzeszy, nie spotkałem się jeszcze z historią transatlantyku “St. Louis”, który wyruszył w rejs do krainy wolności w maju 1939 roku, mając na pokładzie 937 Żydów, obywateli III Rzeszy. I nic dziwnego, niniejsza pozycja, wydana w Polsce w 2010 miała swoją premierę w 1974 roku, a w 1976 na podstawie tej książki powstał film fabularny produkcji brytyjskiej z takimi aktorami jak Max von Sydow. Tutaj, też jakby, nic dziwnego, bo transatlantyk miał w zamyśle wyokrętować tych biednych ludzi docelowo w Nowym Jorku, a wrócił do III Rzeszy. Słaby temat dla Hollywood. Bardzo interesująca jest informacja, że nowojorskie archiwum HAPAG […]

Czytaj więcej ›

Hobbes: Prawda z pasją podana

Hobbes: Prawda z pasją podana

Mark Sołonin Nic dobrego na wojnie tyt. oryg.: Niet blaga na wojnie. tłum.: Anna Pawłowska Rebis, Poznań 2011      Tylko prawda jest ciekawa, jak mawiał Józef Mackiewicz. A na wojnie prawda obrywa pierwsza, bo piszą ją zwycięzcy i to bez żadnej dyskusji z kimkolwiek, nawet ze wspólnikami, zwanymi też Aliantami Zachodnimi. Mark Sołonin rozprawia się z prawdą zwycięzców w zbiorze artykułów historycznych pod wspólnym tytułem “Nic dobrego na wojnie”. Autor przyjął zasadę, że trudna, czasem i przerażająca prawda jest czymś znacznie lepszym, czymś czego skutki mogą być dobre i chwalebne, niż kłamstwo – czego skutki mogą być tylko przerażające.      Mark Sołonin nie jest zawodowym historykiem, ale od z górą 20 lat zajmuje się badaniem historii ZSRR i jego udziału w II wojnie światowej. W czasie pierestrojki założył klub polityczny. […]

Czytaj więcej ›

Jarosław Kolasiński: Jak w tytule, albo bardziej

Jarosław Kolasiński: Jak w tytule, albo bardziej

Sam Millar Nieugięty tyt. oryg.: On The Brinks tłum.: Krzysztof Dworak Replika, Zakrzewo 2012       Irlandzka wersja słynnego „Papillona”. Choć literacko zdecydowanie gorsza, tematycznie chwilami dużo ciekawsza. Do tego lepsza pointa: bohater niczego nie żałuje, na lepszą drogę życia się nie nawraca. Identycznie jak francuska bliźniaczka i ta książka z każdej kartki tchnie autentyzmem. I to jej walor główny.       Wspomnienia Millara z Belfastu – proszące się o Dickensa dzieciństwo, tęskniąca do McLiama Wilsona młodość dusząca się w makabrycznych realiach Irlandii Północnej, potworne więzienne realia tej brytyjskiej enklawy na Zielonej Wyspie – to może być nieprzyjemna niespodzianka dla mnogich polskich fanów Margaret Thatcher. Nie jest to jednak żaden problem – zawsze można powiedzieć, że Millar to lewacki terrorysta z IRA, który nieprzypadkowo stał się później kryminalistą i lekturę sobie odpuścić […]

Czytaj więcej ›

Zygmunt Żeligowski: Wystarczyło rozprostować kości

Zygmunt Żeligowski: Wystarczyło rozprostować kości

Petri Sarjanen Białą śmierć. Najskuteczniejszy snajper w historii wojen – Simo Häyhä tyt. oryg. Valkonen Kuolema tłum. Bożena Kojro Replika, 2009       Z każdą nowo wydaną książką wiedza polskiego czytelnia o ”wojnie zimowej” rośnie, nie inaczej jest w przypadku „Białej śmierci…”. Pozycję tę – trudno gatunkowo sklasyfikować – jest czymś na kształt biografii ożenionej z reportażem historycznym (z akcentem na to pierwsze). Sarjanen opowiada o losach (głównie wojennych) Simo Häyhä, którego uważa się w Finlandii za bohatera, choć po polsku czytając o jego wyczynach, często nie sposób się nie wzdrygnąć. Pamiętać jednak trzeba, że nie wzdrygamy się poznając losy polskich żołnierzy, którzy co by nie mówić – też zajmowali się głównie zabijaniem. Nie należy się zatem śpieszyć z potępianiem fińskiego snajpera mającego na sumieniu 543 (!) zabitych żołnierzy armii czerwonej. […]

Czytaj więcej ›

Jarosław Kolasiński: Omnibus made in Finland

Jarosław Kolasiński: Omnibus made in Finland

Jonathan Clements Mannerheim. Prezydent, żołnierz, szpieg. tyt. oryg.: Manerheim – President, Soldier, Spy tłum.: Dagny Kurdwanowska i Piotr Gebethner Replika, Zakrzewo 2010       Czytając Anglosasów piszących o dziejach Europy innej niż Zachodnia (a i tu bywa różnie) należy zachować szczególną ostrożność. Czy to gdy mamy do czynienia z patrzącym przez Ocean Amerykaninem, czy też Brytyjczykiem, któremu wąski przecież Kanał La Manche (niech wolno będzie być złośliwym) często zdaje się ograniczać pole widzenia zaskakująco skutecznie. Bywa, że „historyczny interes Korony” aż tak bardzo rzutuje na wyciągane wnioski (a nawet prezentowane fakty), że często przychodzi rechotać czytając uczone wywody. Recenzowaną książkę połknąłem wszakże nie rechocząc. Jest po prostu dobra.       Autor kreśli portret Mannerheima i trzeba przyznać – nieźle dobiera tak pędzle, jak farby konieczne do sportretowania fińskiego marszałka. Kontrowersyjność postaci idzie […]

Czytaj więcej ›

Zygmunt Żeligowski: W dużej mierze – polemicznie

Zygmunt Żeligowski: W dużej mierze – polemicznie

Witold Mikołajczak Wojny polsko-krzyżackie Replika, 2009      Zainteresowanych tematyką sygnalizowaną w tytule muszę zmartwić, że jest on nieco mylący, jako że autor „dziękuje za uwagę” już w roku 1435 a jak część z nas ze szkoły jeszcze zapewne pamięta – jeszcze trochę konflikt polsko-krzyżacki trwał, Gdzieś tak do hołdu pruskiego, czyli o wiek prawie dłużej.       I w zasadzie to tylko można tej książce zarzucić, jako że Witold Mikołajczyk temat [w wybranym przez się zakresie] potraktował solidnie, niezłym piórem i przejrzyście. Ta ostatnia uwaga nie znaczy wcale, że napotka tu czytelnik ciągnięte za uszy pominięcia spraw istotnych lub nieuprawnione uogólnienia oraz wnioski. Czytelnik niebędący maniakiem militarnym czy szerzej – historycznym – spokojnie może po „Wojny…” sięgnąć – sporo się bowiem dowie i zapewne wszystko będzie w stanie (przy stosownym poziomie […]

Czytaj więcej ›