Archiwum kwiecień, 2011

Jacek Gulanowski: Zanim zabierze nas światło… Fiordy, metal i alienacja.

16 kwietnia 2011 16:572 komentarze
Jacek Gulanowski: Zanim zabierze nas światło… Fiordy, metal i alienacja.

Until the Light Takes Us reż. Aaron Eites, Audrey Ewell USA 2009 93 min. http://www.blackmetalmovie.com/ Od premiery Until the Light Takes Us minęły już dwa lata, ale biorąc pod uwagę niszowość tego dzieła, można założyć że film pozostanie równie świeży/nieświeży co w dniu premiery przez najbliższe kilka lat. Co stanowi temat tego niezależnego dokumentu? Należałoby powtórzyć tutaj za „Ketmanem” – „to jest bardzo dobre pytanie”. Założeniem była próba pokazania i zrozumienia zjawiska, którym był (jest?) norweski black metal. Jednak ten nurt artystyczny był na tyle złożony, że okazuje się istnym węzłem gordyjskim, w którym splecione są kultura, muzyka, sztuka, społeczeństwo, ideologia, religia, polityka i nie sposób mówić o nim, nie wchodząc także na te obszary. Pewnym punktem odniesienia dla Until the Light Takes Us może być dość głośny (również w […]

Czytaj więcej ›

Rojewski: Dziwne skutki braku słońca cz.1

Rojewski: Dziwne skutki braku słońca cz.1

Rozpoczynamy dzisiaj w Netkulturze cykl poświęcony specyficznym obszarom skandynawskiego przemysłu muzycznego. Od dzisiaj mniej lub bardziej regularnie pojawiać się będą u nas sylwetki wykonawców o których być może nie słyszeliście, ale jesteśmy pewni, ze po ich usłyszeniu nigdy już o nich nie zapomnicie. Nie jesteśmy niestety w stanie objaśnić istoty i genezy zjawisk muzycznych o których będziemy pisać ponieważ brak nam kompetencji z dziedziny psychologii  nie tylko społecznej, jednakże nasza nieśmiała hipoteza robocza bierze pod uwagę chroniczny brak promieni słonecznych w północnych obszarach naszego globu. Dodając do tego niskie temperatury oraz środki jakimi ludzkość od wieków sobie z nimi radziła, myślimy, że rysuje się nam chociaż częściowe wyjaśnienie muzycznych fenomenów z nordyckich okolic. Aczkolwiek może nam się tylko tak wydawać, gdyż równie dobrze może chodzić o sprawy zupełnie niewyjaśnialne. Tak jak […]

Czytaj więcej ›

Tandemonium: Po Porcie, czyli quo vadis Biuro Literackie

Wyjście z portu /autor nieznany/

Podobno najlepsze Porty, to te, na których się nie było. Ten był kolejnym, na którym byliśmy. Dzień pierwszy jako nie niosący z sobą żadnych nowych olśnień poetyckich, bo będący benefisem Tadeusza Różewicza, odpuściliśmy sobie, trawiąc czas na spotkaniach poza okopami Portu. I bez naszej pomocy bez wątpienia zostanie on ogłoszony sukcesem na miarę światową.      Już teraz możemy powiedzieć głośno i wyraźnie, Port jako festiwal Biura Literackiego wyczerpał swoją formułę. Każdy kolejny Port stanie się w nieuchronny sposób kopią poprzedniego. Może być jeszcze gorzej, bowiem dowiedzieliśmy się, że Port steruje w kierunku prozy. Oby nie osiadł na mieliźnie.      Bez dopuszczenia, czy doproszenia autorów spoza stajni BL, czeka nas kolejna nudna akademia Ku Czci. Port (a przed nim Fort) Legnica startował jako festiwal poezji, może już pora porzucić marketing ostatnich […]

Czytaj więcej ›

Maciej Piątek: Big society- high society

/fot. Maciej Piątek/

     Europa zmienia się na naszych oczach, każdego dnia słyszymy coraz to nowe informacje o tym ja kolejne kraje europejskie proszą o finansowe wsparcie UE, czytaj Niemiec. To, co do tej pory dla Brytyjczyków, Niemców czy Francuzów, było oczywistą oczywistością, przestaje nią być. Powszechny spokój zastępuje powszechny niepokój. Jak na tym tle wygląda Wielka Brytania, kiedyś podążająca trzecią drogą wraz z Niemcami, gdzie Tony Blair i Gerhard Schröder (jako szanujący się socjalista jest teraz w radzie nadzorczej słynnego Nord Stream AG) stali ramię w ramię. Przekonywali wówczas wyborców, iż można i należy połączyć pozytywne strony kapitalizmu oraz socjalizmu w celu budowania bardziej zrównoważonej i społecznie sprawiedliwej gospodarki. Cóż się więc stało, że się nie udało?      Dzisiaj nie ma ani Blaira ani Schroedera wśród szefów europejskich rządów. W Niemczech tryumfy […]

Czytaj więcej ›

Andrzej Janiak: „Paliwo” czy nawyk?

Andrzej Janiak: „Paliwo” czy nawyk?

Marek Bardadyn Nałóg jedzenia Rebis, Poznań 2011 s. 115 ISBN 978-83-7510-613-8      Odchudzanie powoli staje się przemysłem, a ilość grubasów wzrasta. Cukrzyca zbiera swoje żniwo. Już nawet psy i koty  (częściej)  chorują na cukrzycę. Ślepną, wysiadaj… a im nerki, powoli tracą orientację w przestrzeni. Żyją maksimum 10 lat, a mogłyby o siedemdziesiąt procent dłużej.      Panie tracą interesujące kształty i powoli zamieniają się w zwaliste graniastosłupy, takie bliższe sześcianom. „Gdzie zrobić talię?” często pyta krawcowa.      Naturalnie, próbują z „tym” walczyć. Kolejna dieta-cud; cytrynowa, kapuściana, grejpfrutowa, jabłkowa, dość efektywna – i chyba szkodliwa – dieta dra Kwaśniewskiego. Przed piętnastu laty ogromnie popularna. I kolejny pomysł: „Jedz zgodnie z grupą krwi”.      Trzeba sobie wyraźnie powiedzieć; nie istnieje żądna cudowna recepta na odchudzanie. Ani „emy” (efektywne mikroorganizmy), ani witaminowo-mineralne suplementy dra […]

Czytaj więcej ›

Inka Walkowiak: Miewamy różne „ja”

Inka Walkowiak: Miewamy różne „ja”

Siri Hustvedt Amerykańskie smutki tyt. oryg. The Sorrows of an American tłum. Wojsław Brydak Rebis, Poznań 2011      Najbardziej emocjonalnie odbieramy te historie, w których pisarz sięga do swoich wspomnień, doświadczeń i mocno ociera się o rzeczywistość. Siri Hustvedt taką właśnie powieść nam zafundowała.      Zagadkowa sprawa z notatką odnalezioną po śmierci ojca przez rodzeństwo, psychiatrę Erika Davidsena i zajmującą się filozofią Ingę, służy tylko wzbudzeniu czytelniczego zaciekawienia.      W swej części faktograficznej jest to opowieść o rodzinie, jej korzeniach sięgających drugiej połowy XIX w.,  kiedy to bieda norweskich imigrantów była przyczyną gruźlicy i śmierci ich kolejnych dzieci. Autorka, poprzez pamiętniki ojca Erika i Ingi, opowiada także o czasach wielkiego kryzysu lat 30. XX w. przedstawiając jednocześnie aktualne (Ameryka po 11 września) perypetie życiowe tych dwojga bohaterów oraz licznych związanych […]

Czytaj więcej ›

Lidia Kołodziejska: Jak go rozebrać – instrukcja obsługi faceta.

Lidia Kołodziejska: Jak go rozebrać – instrukcja obsługi faceta.

David Zinczenko, Ted Spiker Mężczyźni, miłość i seks. Instrukcja obsługi faceta. tyt. oryg.: Men Love & Sex przeł.: Michał Jóźwiak Rebis, Poznań 2011       Biorąc do ręki kolejny poradnik spodziewałam się tego co zwykle, czyli zrób to i tamto, a dostaniesz to i to. Tym razem miło się rozczarowałam. Dwóch zdrajców rodu męskiego postanowiło ujawnić co dzieje się naprawdę w głowie faceta. Zrobili to z dużym wdziękiem i humorem.      David Zinczenko jest redaktorem naczelnym amerykańskiej edycji „Men`s Health”, Ted Spiker wykłada dziennikarstwo na University of  Florida i czasami pisuje artykuły dla „Men`s Health”. Być może dlatego książka nie jest nudnym wykładem, lecz przybrała formę krótkich  rozdziałów i podrozdziałów podkreślonych ciekawą formą graficzną. Panowie do swego zadania podeszli poważnie i przebadali ok. 2500 mężczyzn za pomocą  ankiety, która ukazała się […]

Czytaj więcej ›

Kasia Czekot: Nieściszalni czyli łomatkokochana!

© WILD BUNCH DISTRIBUTION

„Nieściszalni” Tytuł oryg. „Sound of noise” reż. Ola Simonsson, Johannes Stjarne Nilsson Francja, Szwecja 2010 102 min. Wracam właśnie z podwójnie straceńczej misji kinowej. Po pierwsze straceńczo szybko musi ukazać się ta recenzja, po drugie film „Nieściszalni” wywarł na mnie wyjątkowo duże wrażenie, którego rodzaju nie bardzo jestem pewna. Co do odjechanego kina skandynawskiego mam pewną zaprawę, widziałam „Tylko razem” /polecam/, „Strasznie szczęśliwych” /polecam/, „Pewnego dżentelmena” /polecam/, a wcześniej „Eelinga /polecam po dwakroć/, „Białe szaleństwo” /polecam/i „Wrzeszczących Facetów” /też polecam/. Do mieszanki czarnego /czasem wisielczego/ humoru, absurdu, dziwnedo połączenia pesymizmu z groteską, czy dowcipu z happeningiem i przemycanymi manifestami politycznymi,  powinnam była przywyknąć. Ale „Nieściszalni” to  coś czego sie nie spodziewałam.   [youtube Qct3nBWlNTA]   Fabułę w skrócie można streścić w dwóch zdaniach. Muzyczni perkusyjni terroryści terroryzują miasto misternie planowanymi happeningami, wygrywając rytmy na… no właśnie, na różnych […]

Czytaj więcej ›

Andrzej Janiak: Życie codzienne superszpiega

Andrzej Janiak: Życie codzienne superszpiega

Mieczysław Z. Rygor Słowikowski W tajnej służbie Rebis, Poznań 2011, wyd. II (pierwsze w kraju, wyd. pierwsze – Londyn 1977 ) s. 565, oprawa twarda ISBN 978-83-7510-621-3        Przedwojenna „Dwójka” (II Oddział Sztabu Generalnego), czyli polski wywiad wojskowy, uchodziła za świetnie zorganizowaną i efektywnie działającą instytucję. Generał „Rygor” Słowikowski w swych niedatowanych pamiętnikach, bo za takie należałoby uznać książkę „W tajnej służbie” wspomina o „dwójkarzach” z Bremy, Hamburga i Moskwy, którzy w 1940 r. znaleźli się w walczącej (jeszcze) Francji, a później w Anglii.      Szkoda, że władze PRL-u już od samego początku nie zadbały o dziedzictwo „Dwójki” (bezcenną dokumentację), bo już w kilka godzin po wyzwoleniu Częstochowy Niemcy przekazali „swoje” zdobyczne archiwa sowieckiemu NKWD.      Według mnie to „koronny argument”, że nowe „socjalistyczne” państwo nie potrafiło zadbać o własne interesy. […]

Czytaj więcej ›

Andrzej Janiak: Spaghetti’ego lubią wszyscy

Andrzej Janiak: Spaghetti’ego lubią wszyscy

Luca Spaghetti Masz przyjaciela. Jedz, módl się, kochaj w Rzymie. Rebis,  Poznań 2011 tyt. oryg.: Un Romano per amico. Mangia, prega, ama a Roma przekład: Tomasz Zbigniew Kwiecień s. 232 ISBN 978-83-751—645-9      Italia znów stała się modna. Może nie cała. Od Udine po Sycylię, a tylko jej najważniejsza środkowa część: Toskania. Po sukcesie książki i filmu „Pod słońcem Toskanii”, przedstawiających perypetie rozwiedzionej Amerykanki, emigrującej do środkowej Italii, przyszła kolej na Lacjum, czyli Rzym i okolice. W 2003 r. ukazała się książka Elizabeth Gilbert „Jedz, módl się, kochaj w Rzymie”, którą Rebis wydał po polsku w 2007 r. naturalnie, po książce nastąpił film. A zważywszy na sukces jednego i drugiego – ciąg dalszy. Schemat został zachowany; rozwiedziona amerykańska pisarka koi swe bóle porozwodowe spędzając „dolce far niente” w Rzymie. Tam […]

Czytaj więcej ›