Rafał Klan: Na skórce banana, czyli Winston Churchill bez cenzury

15 marca 2012 14:100 komentarzy
Rafał Klan: Na skórce banana, czyli Winston Churchill bez cenzury

Tom Hickman Ochroniarz Churchilla tyt. oryg.: Churchill’s Bodyguard tłum.: Kamil Janicki Replika 2011        Tom Hickman napisał książkę opartą na wspomnieniach Waltera Thompsona, ochroniarza Winstona Churchilla. Któż by nie chciał zajrzeć za kulisy wielkiej polityki? Nawet tutaj, gdzie mieszkam, kiedy słyszę, że do mojego kilkunastotysięcznego miasteczka być może w maju przyjedzie prezydent wszystkich Polaków, to natychmiast zastanawiam się w którym miejscu stanąć z kamerą lub aparatem, żeby udokumentować prezydenta in flagranti. A tutaj proszę – nie trzeba być dziennikarzem, wystarczy być ochroniarzem. No, to może nie wystarczy – dobrze jest umiejętnie władać piórem lub klawiaturą i wszystko, co sie podejrzy, spisywać. Nie dla każdego los jest przychylny. Dla Thompsona był.      Czytając książkę Hickmana, poświęconą jakby nie było Churchillowi, mam nieodpartą ochotę zaprzeczyć rozłożeniu akcentów. Ciekaw jestem rodzinnych relacji […]

Czytaj więcej ›

Jarosław Kolasiński: Dobrze czyli źle, źle czyli dobrze

Jarosław Kolasiński: Dobrze czyli źle, źle czyli dobrze

Piotr Solecki Saladyn i krucjaty Replika Zakrzewo 2011 Ciężka sprawa z tym Saladynem. Zresztą w ogóle z krucjatami. Wiedza o nich u nas mikra, rzadko wykraczająca poza stereotypy i bieżące potrzeby „edukatorów” sączących w nas – w zależności od ich potrzeb – mocno wypaczone wizje zbudowane na skrótach myślowych, przy czym przymiotnik ten często należy oceniać jako niezasłużony eufemizm. Krucjat Polak się uczy (uczył raczej) z Kossak-Szczuckiej, która całkiem nieźle (bardziej intuicyjnie chyba) sportretowała mentalność krzyżowców. Z wyznawcami islamu poszło jej dużo gorzej, a znamiennie krzywdząco (jak to w naszej literaturze zwykle – vide choćby „Quo Vadis) obsmarowała (sic!) Bizantyjczyków, o których myśląc o krucjatach kompletnie się zwykło zapominać. Pewnie z uwagi na rzymsko-katolickie wyrzuty sumienia. Co by dobrego (a przecież wiele da się) nie powiedzieć o powieściach Kossak-Szczuckiej – […]

Czytaj więcej ›

Adam Muszkieta: Pozwól mówić swojemu ciału

Adam Muszkieta: Pozwól mówić swojemu ciału

Allan i Barbara Pease Mowa ciała w miłości tyt. oryg.: The Body Language of Love tłum.: Bożena Jóźwiak Rebis, Poznań 2012      Przyszło mi recenzować książkę Mowa ciała w miłości. Interesuję się tematyką body language, więc 150-cio stronicowa praca pióra Allana i Barbary Pease była dla mnie atrakcyjną pozycją. W Mowie ciała w miłości wskazówki co do odczytywania sygnałów płci przeciwnej mogą odnaleźć zarówno single, jak i pary – czytam we wstępie. Zatem sprawdźmy to.      Już od początku mojej znajomości z tą książką poczułem niemałą chemię między nami. Jestem prostym człowiekiem i biało-czerwona okładka trafiła zapewne w moje pierwotne gusta. A już malunek postaci à la lady in red – to było to, co przemawia do mnie najlepiej, należę bowiem do pokolenia obrazkowego. A takich ilustracji w książce jest […]

Czytaj więcej ›

Jolanta Sztejka: Po zachodniej stronie życia

Jolanta Sztejka: Po zachodniej stronie życia

Marian Lech Mazur Słońce po zachodniej stronie Instytut wydawniczy „Świadectwo” Bydgoszcz  2011 Bardzo często zastanawiałam się, kto to jest poeta? Od kiedy jest się poetą? Czy wystarczy opublikować wiersz? A może tylko napisać? A może ilość ma znaczenie: czy wystarczy sto, może tysiąc? Kto decyduje? Kto rozstrzyga? Sam autor? Czytelnik? Inny poeta, który zechcą włączyć kogoś nowego do zacnego grona?       Obojętnie jak postawić pytania, jakiekolwiek odpowiedzi by otrzymać, zapewne twórca w stosunku do siebie samego może mieć dylemat. Może nie wiedzieć, zwyczajnie „nie czuć się”, nie uważać. Zapewne znajdą się tacy, którzy uważają się za wielkich twórców, czują się niedocenieni, niezauważeni. Poeta, o którym chcę dzisiaj napisać, był na tyle skromny, że nie mówił o sobie „poeta”, a jedynie zaznaczał, że „pisze wiersze”. Z całą jednak stanowczością stwierdzam, że […]

Czytaj więcej ›

Jolanta Sztejka: Tam, gdzie kobieta…

Jolanta Sztejka: Tam, gdzie kobieta…

Tomasz Owczarzak Katedra o miękkich bokach Instytut Wydawniczy „Świadectwo” Bydgoszcz 2011 Pod koniec ubiegłego roku ukazał się debiutancki tom poezji młodego poety Tomasza Owczarzaka zatytułowany dość intrygująco: „Katedra o miękkich bokach”. Zbiór wierszy zawiera 35 utworów i został podzielony na trzy części, o nie mniej ciekawie brzmiących tytułach: ciemne jasne, lighty i projekt rażący. Kim jest autor? Tomasz Owczarzak urodził się w 1986 roku i mieszka w Rynarzewie. W 2007 roku zadebiutował na łamach miesięcznika literackiego „Akant” wierszem „wolność”. Jest współzałożycielem bydgoskiej grupy literackiej Et Cetera.       Poezja Tomasza Owczarzaka jest dość specyficzna, łatwo wpada w ucho, jest rytmiczna, ale wbrew pozorom nie są to utwory łatwe. Emocje wiją się między wersami balansując nad przepaścią ludzkich ograniczeń, bo tam gdzie słowa dotrą człowiek nie zawsze może się dostać. A choćby […]

Czytaj więcej ›

Jolanta Sztejka: Czy można wygrać z losem?

Jolanta Sztejka: Czy można wygrać z losem?

Ewa Kopsik Układ z Panem Bogiem Replika, Zakrzewo 2012       Często staramy się zaplanować swoje życie. Czasami wybiegamy w przyszłość zaledwie na chwilę albo planujemy kolejne wakacje, a czasami sięgamy do przodu wiele lat. Tworzymy perspektywy i wizje. Rzadko kiedy pozwalamy sobie na życie chwilą, bo jednak na dłuższy dystans wolimy projektować. Mieć jakiś cel, do czego zmierzać. Bywa, że ten cel jest bliżej niż myślimy, a zdarza się, że umyka nam z rąk.        O Krystynie – bohaterce „Układu z Panem Bogiem” wiemy, że miała niełatwe dzieciństwo. Zapewne brak ciepłych relacji z rodzicami, niemożność wyrażania własnych opinii miały wpływ na kształtowanie charakteru Krystyny. Jednak czy to wystarczy, by usprawiedliwić bohaterkę? By rozgrzeszyć?       Krystyna uważa się za niemal ideał człowieka. W swoim mniemaniu jest piękna, inteligentna i wrażliwa. W […]

Czytaj więcej ›

Krzysztof Kolasiński: Torquemady zabrakło, lecz nie z braku chęci

Krzysztof Kolasiński: Torquemady zabrakło, lecz nie z braku chęci

Szymon Wrzesiński Inkwizycja na ziemiach polskich Replika, Zakrzewo 2009        Obiektywizm w ujęciu historycznym od długiego już czasu „prześladuje” wszelką myśl naukową, zarówno taką, która powoli dojrzewa w cieple akademickich bibliotek, jak i tę jakiej dane jest odmrażać sobie tezy na przystankach, w oczekiwaniu na międzywydziałowy transport. Jakże niepotrzebnie! Rozsypując ziarenka faktów historyk wcale nie musi  patrzeć gdzie indziej. Może jasno i wyraźnie powiedzieć: „nie lubię pomidorowej”, albo „inkwizycja była straszliwą instytucją”. Ot, co komu akurat w duszy gra.       „Inkwizycja na ziemiach polskich” Szymona Wrzesińskiego jest książką traktującą o niezwykle drażliwych i trudnych sprawach, a jednak autorowi z pewną uniwersytecką gracją udało się uniknąć „wpadek obiektywizmu”. Na samym początku zasygnalizowany  jest podział polskich szkół historycznych pod względem ich stosunku do auto da fe i przyległości: na broniącą instytucji Świętego […]

Czytaj więcej ›

Małgorzata Maciejewska: Ostatni (nieprawdziwy)Amerykanin

Małgorzata Maciejewska: Ostatni (nieprawdziwy)Amerykanin

Elizabeth Gilbert Ostatni taki Amerykanin Przekł.: Marta Jabłońska – Majchrzak Rebis, Poznań 2011       Przyznam, że z najnowszą powieścią Elizabeth Gilbert, autorki bestsellera „Jedz, módl się, kochaj”, miałam pewien problem. Nie bardzo wiedziałam bowiem po właściwie taka książka została napisana. Nie mówię, że jest zła. Jest po prostu trochę dziwna. Przywykłam już oczywiście do literatury, która nie realizuje żadnego konkretnego wzorca gatunkowego. Oczywiście literatura współczesna w ogóle coraz rzadziej odwołuje się gatunków, chętnie je miesza lub po prostu mocno modyfikuje. Jednak „Ostatniemu takiemu Amerykaninowi” najwyraźniej przydałby się jasny schemat konstrukcyjny. Lekkie pióro, elokwencja i wiedza nie wystarczą bowiem by tworzyć ciekawą, poczytną literaturę. Opowieści filozoficznej, a co najmniej „antropologiująco-socjologicznej” nie może być tak chaotyczna i niepodomykana.       Główną kwestią powieści jest tęsknota współczesnej Amerykanki, zmęczonej beztroskim konsumpcjonizmem i chyba trochę […]

Czytaj więcej ›

Krzysztof Kolasiński: Niezły kęs na dobry początek

Krzysztof Kolasiński: Niezły kęs na dobry początek

Corrado Augias Sekrety Watykanu tyt. oryg.: Il segreti del Vaticano tłum.: Maciej Bielawski Rebis, Poznań 2011         Wpływ działalności, czy samego wręcz istnienia Stolicy Apostolskiej na społeczeństwa (nie tylko katolickie), jak i na pojedyncze osoby (nie tylko wiernych tego tylko kościoła) jest bezdyskusyjny. Nader liczne wersje spisywanej historii tej ponadtysiącletniej instytucji (która przez znaczny okres była jedną z ważniejszych potęg geopolitycznych świata) obfitują w często skrajnie przeciwne oceny. Nietrudno więc się domyślić, iż Corrado Augias (dość znana postać zarówno we włoskim życiu publicznym, jak i tym dziennikarsko-pisarskim) podjął się niezwykle trudnego zadania. Na podstawie wybranych momentów historii (o sam dobór można się spierać) postarał się o ukazanie czytelnikowi pomijanej często w podobnych rozważaniach dwoistej istoty Watykanu. Należy bowiem (choć imperatyw ten wielu wyda się truizmem) traktować go zarówno jako […]

Czytaj więcej ›

Zygmunt M. Pawłowicz: Lekko, zabawnie, na temat

Zygmunt M. Pawłowicz: Lekko, zabawnie, na temat

Agnieszka Lingas-Łoniewska Szósty Replika Zakrzewo 2012         Tradycja pisania lekkich kryminałów o zabarwieniu humorystycznym jest w naszym kraju i długa, i krótka zarazem. Długa, bo ułożone obok siebie dzieła zebrane Joanny Chmielewskiej miałyby przypuszczalnie więcej kilometrów, niż wszystkie polskie autostrady razem wzięte. Krótką, albowiem lista rodzimych twórców omawianego gatunku obejmuje w zasadzie wyłącznie wymienioną wyżej panią Joannę. Na szczęście wydawnictwo Replika postanowiło zaradzić temu personalnemu niedoborowi wznawiając powieść pt. „Szósty”. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że autorka rzeczonego dzieła idzie śladami twórczyni „Lesia”, „2/3 sukcesu”, czy „Depozytu”. Zamiast kopiować, Agnieszka Lingas-Łoniewska podąża własnym torem i – traktując formułę kryminału wybitnie pretekstowo – delikatnie i uroczo obśmiewa utarte schematy mainstreamowej fabuły sensacyjnej.       Zaczyna się tak, jak w dobrej powieści sensacyjnej powinno: od mocnego uderzenia. Na pierwszy ogień idą […]

Czytaj więcej ›