Jolanta Sztejka: Lubię, kiedy kobieta…

15 stycznia 2012 16:365 komentarzy
Jolanta Sztejka: Lubię, kiedy kobieta…

     Wbrew pozorom nie będzie to felieton o twórczości Kazimierza Przerwy- Tetmajera… ale o poezji – niestety nie dla uszu – zawartej w atakujących nas z każdej strony spotach reklamowych.       Telewizji prawie nie oglądam, jednak zdarza się, że czekając na rozpoczęcie programów informacyjnych na taki blok reklamowy się załapię. I aż się krew w żyłach gotuje, jak widzę te udręczone panie domu, zaharowujące się przy myciu okien, podłóg, praniu i sprzątaniu. Zaciekawia mnie, że owe panie zazwyczaj występują w jasnych ciuszkach, „ufryzurowane”, ale mniejsza z tym, o tym, że reklama niekonsekwentna i kłamliwa jest – powszechnie wiadomo. Zawsze wtedy na ułamek sekundy dopadają mnie wyrzuty sumienia, że jeszcze nie pozbyłam się swoich starych dresów. Ale, że to najczęściej reklamy cudownych środków czystości – nie zmieniajmy tematu. Panie domu godzinami […]

Czytaj więcej ›

Grzegorz Kolasiński: Rozmówki podwórkowo-ludzkie

Grzegorz Kolasiński: Rozmówki podwórkowo-ludzkie

     Każdy człowiek, „mozolnie przeżywając swoje życie”, zadał sobie choć raz pytanie: po kiego grzyba uczę się obcych języków, jeśli nie potrafię się dogadać we własnym kraju? A tak przecież jest.      Proszę tylko zwrócić uwagę, jak wiele znaczeń kryje się w tym jednym krótkim zdaniu – możemy tak mówić w kontekście polityków, którzy mówią coś, a robią co innego, zatem musieliśmy ich przecież nie zrozumieć zbyt dokładnie. Również ludzie w stanie „nieporozumiewalnym” po spożyciu alkoholu mogą nas prowokować do takich pytań. Wreszcie możemy tak mówić w sytuacji, kiedy rozmawiamy z normalnym, młodym, zdrowym, pełnym energii i wigoru człowiekiem, który posługuje się prawdopodobnie polszczyzną, ale nie możemy go ani w ząb zrozumieć. To się zdarza!       Zdarza się przede wszystkim ludziom, którzy mieli niewielką styczność z moim pokoleniem i nie dorastali […]

Czytaj więcej ›

Rafał Klan: Byłem z prezesem koła Młodzieży Wszechpolskiej (1)

14 stycznia 2012 00:5127 komentarzy
Rafał Klan: Byłem z prezesem koła Młodzieży Wszechpolskiej (1)

     Z Michałem pracuję od kwietnia zeszłego roku. Ale na rozmowę z nim zdecydowałem się w listopadzie, tzn. rozmowę rejestrowaną przy okazji z kolei zarejestrowania przez Narodowe Odrodzenie Polski krzyża celtyckiego, orła w koronie z „rózgami liktorskimi” i „zakazu pedałowania”. W związku z tym, że Michał był jednym z założycieli koła Młodzieży Wszechpolskiej w Lesznie, a potem pełnił funkcję prezesa tegoż koła, a jeszcze później członkiem komisji rewizyjnej Ligi Polskich Rodzin był, uznałem, że warto z nim porozmawiać, ba!, rozmowę zarejestrować. Relację z tej rozmowy zamieściłem na blogu. Moi przyjaciele, a właściwie przyjaciel, wynalazł w sieci kilka zdjęć z czasów, kiedy Michał szefował lokalnemu kołu MP, organizując koncerty w Lesznie. Na zdjęciach widniał między innymi Wierzejski oraz osoby, które w geście wyciągniętej ręki, zaciskały pięści. To sprowokowało mojego przyjaciela do […]

Czytaj więcej ›

Jarosław Kolasiński: Choińczyk – prorodzinna gra planszowa

15 grudnia 2011 14:299 komentarzy
Jarosław Kolasiński: Choińczyk – prorodzinna gra planszowa

  CHOIŃCZYK Prorodzinna gra planszowa Człowieku, do ciężkiej cholery, nie rytuj się!   Celem gry jest osiągnięcie pola opisanego „Spieprzyłem (-am) im święta.” Wygrywa ten z graczy, który najszybciej tam dotrze. Tempo gry wyznacza się poprzez rzuty kostką, oraz nakazy wynikające z opisu pól, na których stawiany jest pionek.   „START” – zerkasz na kalendarz, jest 15 grudnia, rzucasz kostką, jeśli wyrzucisz „szóstkę” możesz ruszać.               W telewizji pokazują jak Stoch leci, leci, leci… A Szaranowicz bredzi, bredzi, bredzi… Jak zwykle przy takich okazjach – wściekasz się, jak cholera. Twoja żona wykorzystuje sytuację – przystępuje do ataku mówiąc: „Zamiast się pieklić jak jakiś durny, zgaś to pudło, w spokoju zaplanujemy świąteczne zakupy.” Tracisz jedną kolejkę, ponieważ nie zachowałeś należnej, przedświątecznej czujności.       […]

Czytaj więcej ›

Bastelki: Orientacja produktywna

Bastelki: Orientacja produktywna

     Pani Danuta Wałęsa wydała książkę. Wydawniczy PR nie ma tu wiele do roboty, taka rzecz sprzeda się bez jego udziału. Oto kolejna książka osoby znanej z życia publicznego. Piszą gwiazdy i gwiazdki, politycy i ich dzieci. Niektórzy nawet obdarzają się nawzajem książkami i autografami na oczach telewidzów. Nasi współcześni Herosi. Kultura masowa kształtuje specyficzną mitologię. Widać, bez mitologii się nie da. Ludzie pierwotni żyli w otoczeniu zjaw, duchów –  a przecież ludzkość zakreśliła koło i formy życia społecznego zbliżają nas do kultur pierwotnych. Żyjemy w globalnej wiosce.       Kto wie, może w tym właśnie tkwi sedno książkowej nadprodukcji. Wszak życie w wiosce (lokalne czy globalne) żywi się plotką. Może nasi Herosi nieustannie podglądani i szpiegowani wolą mieć nad tym kontrolę? I dlatego sami wypełzają z telewizora czy przez dziurkę […]

Czytaj więcej ›

Jolanta Sztejka: Sześć tabliczek czekolady

Jolanta Sztejka: Sześć tabliczek czekolady

Grudzień ubiegłego roku. Gdzieś w Polsce.       Do rodziny Państwa K*. docierają wolontariusze Szlachetnej Paczki. Małżeństwo z czwórką dzieci mieszka na terenie ogródków działkowych. Do najbliższego przystanku autobusowego 2,5 km. Pan Marek cieszy się, że pracuje przy piecu… przynajmniej nie marznie.       Pani Ania po urodzeniu Zuzi straciła pracę, od kilku lat nie może znaleźć nowej. Dorabia dorywczo przyszywając zamki, guziki.. Michaś i Asia kończą podstawówkę, Adaś chodzi do zerówki a Małgosia bardzo chciałaby do przedszkola, ale skoro mama nie ma pracy, to nie ma też na opłaty… zresztą, najbliższe przedszkole jest dość daleko.       Rodzina K. opowiada o poprzednich świętach. Nie było tak źle, głodni nie siedzieliśmy… były pierogi z kapustą, śledź i ziemniaki. I zupa grzybowa – bo Pan Marek to zapalony grzybiarz. Pod choinką owinięta wstążką tabliczka […]

Czytaj więcej ›

Joanna Kołodziejska: Politycy i ich „stylówa”

Joanna Kołodziejska: Politycy i ich „stylówa”

     Czołowi politycy (wygrani – Tusk, Kaczyński, Palikot) nie robią na razie nic sensownego, czy wartego uwagi (no może z wyjątkiem Prezesa Kaczyńskiego, który nie mógł przełożyć Ziobry przez kolano, więc go wyrzucił z partii). Nie będę więc tym razem zajmować się stroną ideologiczną czy też, fantazjami rzeczonych na temat transformacji państwa, krzyża, podatków itp. poczekamy – zobaczymy). Dziś bierzemy na tapetę styl. Nie ten polityczny, tylko estetyczny. Kolejność jak w sondażach. Zaczynamy! Donald Tusk      Premier jest wierny dwóm barwom: grafitowi i grafitowi. W takich garniturach pojawia się najczęściej. Są one dobrze dobrane, choć trzeba przyznać, że sylwetka Tuska nie sprawia większych problemów, łatwo go ubrać. Ryszard Kalisz jest 5 wyzwaniem dla krawca… (a ubiera się wcale nieźle). Koszule oczywiście białe. Krawaty – uwaga, niespodzianka – grafitowe, ewentualnie niebieskie. […]

Czytaj więcej ›

H. Gaszek: Zdrowie Wasze w gardła nasze (2)…

H. Gaszek: Zdrowie Wasze w gardła nasze (2)…

Zdrowie Wasze w gardła nasze (2)  czyli Emeryci, popierajcie władze czynem, umierajcie przed  terminem!      Niedawna kampania wyborcza pobiła wszystkie rekordy w wychodzeniu naprzeciw oczekiwaniom społecznym. Hasło było jedno: „Byczo jest!” a będzie jeszcze lepiej! Wprawdzie gdzieniegdzie gęgano, że może nie całkiem, ale… Słowem było tak, jak w Polsce przedwojennej. W końcu tradycja zobowiązuje. Ojciec opowiadał mi jak to w rzeszowskim Pan Starosta ubiegał się o reelekcję – cokolwiek to znaczy. Otóż, przyjechał do wsi, zebrano chłopów i i „słońce” przemówiło: – Chłopi, jak mnie wybierzecie, to zbuduję we wsi most! Biedne pospólstwo zamarło z wrażenia na taką łaskawość. Ale, że takim nigdy nie dogodzisz, jeden z nich spytał nieśmiało: – Jakże to tak Panie Starosto, u nas we wsi nie ma rzeki… Pan Starosta nie tracąc rezonu odpowiedział, wzbudzając […]

Czytaj więcej ›

Z-M-P: Protest do kosza

rys. X X

PROTEST DO KOSZA czyli run and gun[1] pod bram(k)ą UW       Pisząc w numerze dziewiątym Netkultury o fenomenie rodzimych oburzonych, H. Gaszek z lubością i niemałym znawstwem używa metafory koszykarskiego zagrania pick and roll. Sugeruje przy tym, że gdy owo zagranie przenieść z parkietu na grząski grunt stosunków społecznych w RP, pozycję „rollowanego” obrońcy zajmujemy (ekhem, ekhem) my, młodzi, zaś w roli „rollującego” centra występuje np. Duży Format. Przyznam szczerze, że jestem gorącym zwolennikiem pick and rolli. Co więcej, stawiać dodatkowej zasłony [2] Dużemu Formatowi nie zamierzam. Ba, skłonny byłbym zalecić autorom przytaczanej przez kol. Gaszka słodko-moralizatorskiej opowiastki kilka treningów w zakresie rollowania, albowiem ich występ wywołałby salwy śmiechu nie tylko w NBA, czy Eurolidze, ale nawet wśród klepiących pomarańczową piłkę po asfalcie dzieciaków. Niemniej, wydaje mi się, iż […]

Czytaj więcej ›

Rafał Klan: Marsz oburzonych sołtysów

15 listopada 2011 19:044 komentarze
/fot. Michał Józefiak/

A mnie się marzy, kurna chata, marsz oburzonych sołtysów      Jakiś czas temu na ulicach europejskich miast pojawił się tłum niezadowolonych, a konkretnie oburzonych, który zaprotestował przeciw polityce, która ich zdaniem nijak się ma do potrzeb demonstrantów. Donosiła o tym prasa, portale społecznościowe, telewizja i radio. 15 października ponoć w tysiącach miast młodzi ludzie wyszli na ulice i demonstrowali swoje oburzenie. W Warszawie na przykład chciał dołączyć do kilkusetosobowego tłumu Ryszard Kalisz, ale zdaje się nie otrzymał zgody, bo przyjechał jaguarem. A przecież na transparentach pojawiły się i takie hasła, których być może poseł SLD nie doczytał – ,,chcemy mieszkań, nie kredytów”, czyli innymi słowy chcemy jaguarów, nie kredytów. Nawet jeżeli nie teraz, to przecież za kilka/kilkanaście lat już tak. Historia podobnie oburzonych, na przykład tych z 1968 roku, mogłaby […]

Czytaj więcej ›