Wyniki wyszukiwania dla: "barchacz"

Włodzimierz Barchacz: „Koń by się uśmiał, czyli mój peerel” (fragment 2 i ostatni)

15 lutego 2012 11:446 komentarzy
Włodzimierz Barchacz: „Koń by się uśmiał, czyli mój peerel” (fragment 2 i ostatni)

[..] TELEFONY Telefony /fot. W Barchacz/ Dostaliśmy klucze do mieszkania, więc chcieliśmy mieć i telefon. Było z nimi różnie. Zależało to od widzimisię telekomunikacji: czasem nowe osiedla były okablowane i teoretycznie można było liczyć na szybki telefon, aczkolwiek bywało, że telekomunikacja nie przewidywała swoich usług w jakimś rejonie. Jednak największym dobrem był nie telefon, lecz NUMER. Numer się sprzedawało, numer się dziedziczyło. Czas oczekiwania na uruchomienie usługi wynosił, bagatela, pięć – dwadzieścia pięć lat. Niektórzy w oczekiwaniu na telefon dożyli ery komórek. W stanie wojennym, jak wiadomo, telefony zostały na pewien czas całkowicie wyłączone. W dużych miastach łączność telefoniczną zaczęto przywracać 10 stycznia 1982 roku, czyli w niecały miesiąc od jego ogłoszenia. Gorzej bywało na prowincji. Tam telefony nieraz zaczęły odzywać się nawet w kilka miesięcy później. Przerwa w łączności […]

Czytaj więcej ›

Włodzimierz Barchacz: „Koń by się uśmiał, czyli mój PRL” (fragment – 1)

15 stycznia 2012 16:4118 komentarzy
Włodzimierz Barchacz: „Koń by się uśmiał, czyli mój PRL” (fragment – 1)

BAZAR Różyckiego […] Wpadnijmy na chwilę na drugą stronę Wisły – na Bazar Różyckiego.      O terenie tym, położonym na Pradze Północ, mówiono, że będąc tam trzeba na siebie uważać, bo można dostać nożem w plecy.  Przed zdjęciami udałem się więc na komendę milicji, która mieściła się na ulicy Cyryla i Metodego.      Dyżurny oficer, choć pokazałem mu legitymację prasową i powiedziałem, że chciałbym zrobić trochę zdjęć dla tygodnika „Kobieta i życie”, odmówił mi ochrony –zaczął coś kręcić, tak, by nie wyszło, że kręci, choć nie za bardzo mu się to udawało ;). W końcu stanęło na tym, iż jeśli natknę się na jakiś patrol na ulicy, żebym poprosił o pomoc.       Napotkałem patrol, dwóch młodych chłopaków, szeregowcy; niewykluczone i prawdopodobne, że odbywali w milicji zasadniczą służbę wojskową, w tym […]

Czytaj więcej ›

Nowa książka Włodzimierza Barchacza – „Koń by się uśmiał czyli mój Peerel”

Nowa książka Włodzimierza Barchacza – „Koń by się uśmiał czyli mój Peerel”

Na przełomie stycznia i lutego tego roku ukaże się książka „Koń by się uśmiał czyli mój Peerel” pióra (a i obiektywu) Włodzimierza Barchacza*.       W bieżącym numerze Netkultury przedstawiamy Czytelnikom autora oraz jego dzieło, publikując garść informacji o W. Barchaczu oraz  bogato inkrustowane fotografią fragmenty książki. W numerze kolejnym – następna ich porcja, a także  nasza recenzja „końskiej” książki. Zapraszamy!   Zanim do lektury przystąpią czytelnicy a do pracy recenzenci, warto dowiedzieć się, „co autor miał na myśli” pisząc swoją książkę: „Mawia się, że Peerel był najweselszym barakiem w całym obozie socjalistycznym. Nie mam pojęcia, czy to racja, czy nie. Jedno wszak wiadomo: Polacy i system totalitarny spotykają się w nieskończoności jak dwie równoległe, i to jedynie w matematyce euklidesowej, o ile dobrze ze szkoły pamiętam. Żart to może? Niewykluczone […]

Czytaj więcej ›

Portfolio 1 kwietnia: Lothar Chaiseman

1 kwietnia 2012 11:1429 komentarzy
Portfolio 1 kwietnia: Lothar Chaiseman

Lothar Chaiseman – ur. 1962. Twórca niepokorny. Fotografuje pod prąd i za tą właśnie przyczyną przez koneserów fotografii jest ceniony – wręcz uwielbiany, a przez mainstream ignorowany. Na przykład od kilkunastu lat nie otrzymuje World Press Photo. Naciski wiadomych kręgów powodują, że nie otrzymuje nagród ani na konkursach krajowych, ani na zagranicznych. Artysta nie otrzymał następujących nagród i wyróżnień: World Press Photo w latach 1979-2011, Pilsner Urquell International Photography Awards w roku 2011, Pictures of The Year International 2011. Od lat nie otrzymuje Nagrody fotograficznej Królewskiego Obserwatorium Astronomicznego w Greenwich, a dwa lata temu ponownie nie przyznano mu nagrody EISA (Europejskie Stowarzyszenie Obrazu i Dźwięku. W roku 1989: Lothar Chaiseman nie otrzymał nagrody Fundacji Erny i Victora Hasselblad za całokształt pracy i w latach przyszłych również jej nie otrzyma. Podobnie […]

Czytaj więcej ›

3 (13) – Wszystko zdarzyć się może, czyli Numer, Którego Nie Było.

15 marca 2012 15:151 komentarz
/rys. Magdalena Jemielity

No i po kiegóż dyjabła myśmy wzięli tę robotę mruknęła pod nosem Alina. Prosta z pozoru sprawa – namierzyć archiwum wywrotowego magazynu kulturowego i ująć sprawców – z każdą minutą błąkania się po dzielnicy coraz bardziej jawiła się jako mission: impossible. Czego tam zrzędzisz? parsknął z wrodzoną elegancją Marian, odwracając głowę do partnerki, przez co omal nie stratował wychodzącej z bocznego zaułka zakonnicy. O, zakonnica! Normalnie średnio by się ucieszyli z takiej informatorki, ale po kilku godzinach prób przepytywania napotkanych malarzy, pisarzy, aktorów, podróżników i reszty tego, pożal się Boże, artystowskiego towarzycha, mieli dość. ‘Actor is a guy who if you ain’t talking about him, ain’t listening’* – powiedział kiedyś Marlon Brando. Co by o nim nie mówić, znał się chłop na rzeczy. Marianowi zdawało się tylko, że zupełnie niepotrzebnie […]

Czytaj więcej ›

Zygmunt Żeligowski: Wyliniałą potrząsając grzywą – stary koń się uśmiał

Zygmunt Żeligowski: Wyliniałą potrząsając grzywą – stary koń się uśmiał

Włodzimierz Barchacz Koń by się uśmiał, czyli mój PRL wyd.: StronaSztuki.pl       Koń jaki jest każdy (po swojemu) widzi, jednakże pogłoski na temat rumakowego poczucia humoru bywają często przesadzone. Czy i w tym wypadku? Włodzimierz Barchacz, znakomitość polskiego fotograficznego światka, twierdzi, że jego peerelowskie wspominki, suto okraszone kapitalnymi zdjęciami z owej epoki powinny każdego konia rozśmieszyć. Nie posiadając na podorędziu żadnego wolnego rumaka, recenzent zmuszony został do przeprowadzenia empirycznej analizy tej tezy na sobie samym. Stało się to możliwe dlatego, że tak się jakoś składa, że być może słusznie nazywany przez niektórych starym koniem. Na własnej więc starokońskiej skórze sprawdził, czy faktycznie jest się z czego w tej książce śmiać.       Peerelowskie konie (z wyjątkiem może wierzchowca Kowalczyka na igrzyskach w Moskwie) nie miały łatwego życia. Te pod siodło, jako […]

Czytaj więcej ›

Numer 2(12) – O północy, w samo południe.

15 lutego 2012 12:0018 komentarzy
/rys. Magdalena Jemielity/

Dwunastu apostołów. Dwanaście prac Herkulesa. Dwanaście małp w niedocenianym filmie Terry’ego Gilliama i tyleż samo utworów na jeszcze bardziej niedocenianej pierwszej solowej płycie Jerry’ego Cantrella. Przez cały zakończony właśnie cykl wydawniczy termometr za redakcyjnym oknem wskazywał (minimum) dwanaście stopni mrozu. Wreszcie, jeden z członków redakcji (ten, co w zasadzie mieszka w samochodzie) po dwunastu miesiącach wyzerował sobie licznik punktów karnych, których jeszcze niedawno miał – tak, tak – dwanaście. Gdy jeszcze spojrzymy w kalendarz i uświadomimy sobie, jaki aktualnie mamy rok, niezbicie wychodzi na to, że dwunasty numer Netkultury po prostu musiał być nietuzinkowy. I jest. Jakby ujemnych temperatur było mało, lodowate igiełki wbijają się człowiekowi w plecy, gdy wyobrazi sobie np. dziesięć lat w amerykańskim więzieniu. O tym i innych możliwych konsekwencjach ACTA donosi nasz nieoceniony wyspiarski reprezentant, Maciej […]

Czytaj więcej ›

10+1=1 albo 11, ewentualnie jednak 1

15 stycznia 2012 16:284 komentarze
10+1=1 albo 11, ewentualnie jednak 1

                              Przysłowiowa babka wróży na dwoje, ale to minimalistka. Wróżyć, rachować liczyć –  jednostkom ambitnym wypada na więcej. Na co nasza redakcja liczyła ponad rok temu i co z tego wynikło – wyjaśni trwające właśnie intensywne prokuratorskie śledztwo z gatunku tzw. rozwojowych. Jego wyniki polemicznie przedstawi już niedługo Redaktor Naczelny w swoim – jak przystało na osobę piastująca tak ważną funkcję – wyczerpującym i stojącym na (właściwym naszym łamom) wysokim poziomie materiale analitycznym. W tej chwili prokuratorzy zasłaniając się tajemnicą śledztwa, uniemożliwili redakcji pracę nad podsumowaniem roku minionego i przez to ograniczyć się musimy do artykułu wstępnego. Nie ukrywamy, że pójdziemy z tym do sądu.     Redaktor prowadzący (po raz ostatni) siłom oraz perswazjom osobistom zmuszony […]

Czytaj więcej ›

O nas

13 grudnia 2010 10:14Możliwość komentowania O nas została wyłączona
O nas

  Netkulturę redagują: Zygmunt M. Pawłowicz (volkswagen Golf), Jacek Rojewski (Szczecin).  Autorzy publikacji: Martyna Adamik (Dąbrowa Górnicza), AKsamitka (Szczecin), Janusz St. Andrasz (Wrocław), Natalka Babina (Mińsk-Białoruś), Włodzimierz Barchacz (Warszawa), Magdalena Berny (Kórnik), Aldona Borowicz (Warszawa), Sebastian Borowski (Łódź), Leszek Bujnowski (Dąbrowa Górnicza), , Krzysztof Dębski (Stalowa Wola), Emil Dziemski (Lublin), Anton Floh (Wiener-Neustadt), Funk (Linz), H. Gaszek (Lipnica nad Sazawą), Michał Giedrojć (Poznań), Ola Giżewska (Leeds-Anglia), Jan Gryka (Lublin), Jacek Gulanowski (Wrocław), Andrzej Grzechot (Olsztyn), Irena Hytz-Sikorska (San Francisco), Andrzej Janiak (Warszawa), Anna Jasińska-Piątek (Oława/Halifax), Aleksandra Jasińska (Oława),  Magdalena Jemielity (Kraków/Gdańsk), Rafał Klan (Wschowa), Anna Kolasińska (Wrocław) Grzegorz Kolasiński (Wrocław), Jarosław Kolasiński (Wrocław), Krzysztof Kolasiński (Wrocław), Joanna Kołodziejska (Inowrocław), Lidia Kołodziejska (Inowrocław), Marek Kołodziejski (Inowrocław), Maciej Konopka (Wrocław), Rafał Kotylak (Yorkshire-Anglia), Damian Kozik (Bydgoszcz), Marcin Kozubowski (Warszawa), Makary Krajewski (Ciechocinek), Aleksandra […]

Czytaj więcej ›