Ósemka to taki bałwanek, czyli numer 8!

16 października 2011 15:061 komentarz

fot. Anna Kolasińska

Numer publikujemy ósmy, co ze względu na podobieństwo wiadomej cyfry do bałwanka sugerować by mogło, że jest już zima. A nie jest, choć nie ulega wątpliwości, że lato ewidentnie mamy już za sobą. Nadeszła po nim pora częstych porannych i wieczornych mgiełek – gratulujemy fotografom, śliskich nawierzchni – pozdrowienia dla blacharzy samochodowych. A na dodatek coraz prędzej zapada zmrok i jest coraz zimniej, szkoda więc wychodzić z domu – wreszcie jest więcej czasu na sensowną lekturę – w tym miejscu gratulujemy naszym czytelnikom. Zazdrościmy im nawet.

Najlepiej zacząć od razu: napalić w kominku lub (jeśli ktoś potrafi) w kaloryferach, herbatka z plasterkiem witaminy C i już można czytać. A najlepiej nas.

Można zacząć od nadrabiającego zaległości działu sportowego, który do tego stopnia się zmobilizował, że popełnił dwa felietony, z których jeden zjawisku siatkarskiej dżumy (do reprezentacji chętnych brak) opisuje ogólnie (nie ogólnikowo!), drugi zaś po Barejowsku – „cieńszym prętem, bardziej szczegółowo”.

     Skoro mowa o prętach, to nie jeden, nie dwa zgiąć można (w sensie – „da się”) na niesfornych zadkach nastolatków, o czym informuje Inka Walkowiak w swojej recenzji książki pod złowieszczym tytułem „7 sposobów skutecznego nastolatka”.
Na poprawę humoru warto rozwiązać nową filmozagadkę Pawła Legawca, a przy okazji zapoznać się z rozwiązaniem poprzedniej oraz z baaardzo krótką listą nagrodzonych czytelników. Za miesiąc rozdamy kolejne nagrody.
Premią zaś za bliskie spotkanie z bohaterką fotograficznego portofolio miesiąca sama niech będzie sama możliwość obcowania ze znakomitymi fotografiami Małgorzaty Senator. Młoda wrocławska autorka, która choć w branży „robi” od stosunkowo niedawna, to jednak już jest bardzo ceniona w „wiadomych kręgach”.
Rozmówca Inki Walkowiak, malarz Krzysztof Turlewicz również na brak fachowych oklasków narzekać nie może – jego obrazy znane i cenione są szeroko, nic więc dziwnego, że o włos rozminął się z tytułem najwybitniejszego młodego polskiego malarza pierwszej dekady XXI wieku. Warto dowiedzieć się, co też ma o swej twórczości do przekazania słowem, a przecież – czego odrobinę efektów prezentujemy również – zwykle czyni to pędzlem.
W odróżnieniu od K. Turlewicza, Michał Zięba posługuje się tylko ołówkiem, kredką i skanerem. Nie oznacza to, że ma mniej do powiedzenia, wręcz przeciwnie, choć z reguły tylko jeden raz w miesiącu. Tym razem Michał wtrąca swoje trzy grosze na temat genealogii dzikich, niezwykle kulturalnie żyjących.
Czym się żyje będąc chwilę na Słowacji, a ściślej co w kraju tym występuje, można dowiedzieć się z pierwszej Studnički wspomnień Jarka Kolasińskiego. Co ciekawe – autor podejmuje (na ile skuteczną?) próbę bicia rekordu świata w użyciu w jednym (zawierającym pierwiastek horroru) reportażu słów pokrewnych czasownika „występować”.
Nieco dalej, na południe od Słowacji udał się Jacek Gulanowski, który w numerze ósmym kończy to, co zaczął w siódmym – swoje bułgarskie impresje i ekspresje.
O rzut kultową zorką 5 od Jacka, zatrzymał się Sławek Olzacki, który jak już zaczął pisać o Rumunii (i ją fotografować), tak przestać nie potrafi. I bardzo nas to cieszy.

     Toruń nie leży w Rumunii, ale i tak dotarła tam Małgorzata Maciejewska, skutecznie nastawiając sidła na Krzesimira Dębskiego. Jakie wnyki nastawiła Dorota Masłowska na Bastelki, trudno stwierdzić. Efekt w każdym razie jest piorunujący, jako że nasza redakcyjna koleżanka zapalała do autorki „Pawia królowej” uczuciem tyleż platonicznem, co gorącem. Prawie takim, jak Maciej Piątek. Choć już ładnych parę lat żyje w UK, to wciąż debiut Masłowskiej nadal pamięta na tyle, że właśnie do „Wojny polsko-ruskiej…” nawiązuje w tytule swojej ciekawej analizy niedawnych rozruchów w bardzo szeroko rozumianej okolicy pałacu Buckingham.

Skoro jesteśmy blisko monarchów, to warto zauważyć, że szczypany jest u nas w gronostaje Jerzy Hoffman – już obejrzeliśmy jego nowy film. Film D. Trzy D. I jesteśmy o tyle mniej wstrząśnięci, co bardziej skutkiem tego zmieszani, czego dowodem recenzja, której wolelibyśmy – upieramy się – nigdy nie napisać. To po co napisaliście? – paść mogłoby pytanie, ale nie pada, jako że jest to problem równie trudny do rozwiązania, jak metamorfoza dr Wtorka, który niespodziewanie ujawnia się jako kryptopółfeminista! Nie dość, że zamiast pastwić się nad wynaturzeniami feminizmu poleca książkę kobiety, to jeszcze jest to książka o wojnie. Dla równowagi chwali jednocześnie pióro pewnego Rosjanina i to napawa nas otuchą, choć nie zmniejsza naszej konsternacji. Być może jakieś logiczne wyjaśnienie nadejdzie pocztą.
Oby jednak nie 18 października, kiedy to hm… Pocztowcy będą branżowo świętować – o czym (i nie tylko o tym) donosi Jola Sztejka. Z rozpędu donosi również na dwie wolontariuszki „Szlachetnej paczki”. I jest to dopiero początek.
Liczba donosów zawartych w numerze ósmym rośnie w lawinowym (choć dopiero jesień) tempie – nasi recenzenci donoszą na autorów recenzowanych książek, ale nie koniec na tym. Do redakcji doszły sygnały, że autorzy zmawiają się, by zbiorowo donieść na recenzentów, którzy z kolei już szemrzą po kątach, że prewencyjnie doniosą na korektę, która już doniosła na redakcyjnego portiera, który doniósł na redakcyjnego szofera, który…

      W związku z tym – jak coraz bardziej widać – że nie dość, iż numer publikujemy „bałwankowy”, to poziom bałwanienia do kwadratu we wstępniaku szybuje pod zachmurzone niebiosa, lepiej już go skończyć. I to właśnie doskonały moment, by czym prędzej pójść w ślady widocznego na zamieszczonym powyżej obrazku mężczyzny (43 l.)… Co? Nie widać go? Oj tam, oj tam – jest przecież. Na samym końcu tunelu z szykujących się do zimy drzew, zaśmiecających park paskudnie przebarwionymi liśćmi. Ten facet tam jest. Tam daleko. Idzie sobie. Szybko idzie. I już blisko jest. Blisko domu. A śpieszy mu się! Nie może się już doczekać chwili, w której spokojnie sobie zasiądzie przed komputerem i numer ósmy przeczyta, do czego go, a także wszystkich innych gorąco zachęcamy!

J. Kolasiński

1 Komentarz

Zostaw odpowiedź