Inka Walkowiak: Furtka do świata Joyce Carol Oates

20 września 2011 10:430 komentarzy

Joyce Carol Oates
Opowieść wdowy
tyt. oryg.: A Widow’s Story. A Memoir
tłum.: Katarzyna Karłowska
Rebis, Poznań 2011

    
„Opowieść wdowy”
Joyce Carol Oates ma duże szanse stać się bestsellerem w kraju, gdzie statystyczny mężczyzna umiera szybciej od statystycznej kobiety, gdzie na 2,5 mln wdów przypada nieco ponad 400 tys. wdowców. Ta książka o odejściu, opuszczeniu, utracie, o samotności w żałobie, przeplatana wspomnieniami z ponad 40. lat wspólnego życia z mężem może stać się lekturą nie tylko wdów, ale i wszystkich, którym przyszło „żeglować po życiu”, gdy świat wywraca się do góry nogami. Oates opisuje szczegółowo na własnym przykładzie taki właśnie czas – pokonywania niechęci do świata, walki z własnymi emocjami, układania siebie i spraw wszelkich od nowa. Jest  wobec czytelnika szczera, gdy pisze o nocach, które „przemieniły się w autostradę bezsenności”, o chęci poddania się, gromadzeniu zapasu tabletek nasennych i uspakajających.

     Amerykańska norma – farmakologiczne podejście do stanów depresyjnych. Autorka „Opowieści wdowy” przytacza fragmenty korespondencji z przyjaciółmi z tego najtrudniejszego dla niej etapu życia, korespondencji mailowej. Pozornie cały czas odnajduje wsparcie, a jednak jakże wiele z tych przyjacielskich relacji okazuje się chłodnych i na dystans. Dość szybko też odkrywa smutną prawdę, że otoczona jest gromadą zażywających antydepresanty osób.

     Amerykańska norma – konieczność ukrywania prawdziwych emocji: smutku i przerażenia, dbałość o zachowanie twarzy. Jest O.K. a łzy niech płyną w samotności ukrytej w „gnieździe łóżka”,  w którym wdowa zagrzebuje się najchętniej. Wychodzi tylko z konieczności, by załatwić całą masę wdowich formalności, które na Joyce Smyth po śmierci Raynolda Smytha spoczywają. Wychodzi z „gniazda” także po to, by wcielić się w oficjalną postać pisarki: Joyce Carol Oates. Podczas  zaplanowanych dużo wcześniej spotkań autorskich i odczytów nie jest wdową, nie jest osobą, której składa się kondolencje, jest skupiona na literaturze, nie na aktualnym życiu i dzięki temu „nie rozpada się jej osobowość”.

     W tej bardzo osobistej książce Oates wyraża opinię, że „mamy epokę pełnej jawności”, a „wspomnienia są najbardziej uwodzicielskim z gatunków literackich”. Jeśli jednak w oparciu o to wyznanie spodziewa się czytelnik pikantnego obnażania, z jakim oswoił nas świat popkultury, będzie zawiedziony. Całe życie Oates, odkąd mając 14. lat napisała pierwsze opowiadanie, związane jest z literaturą, krytyką literacką, programem pisania kreatywnego dla studentów Uniwersytetu Princeton, współredagowaniem „Ontario Review”, które państwo Smyth założyli w 1974 r. by promować zdolnych pisarzy kanadyjskich i amerykańskich, a następnie poszerzyli swą działalność o wydawnictwo. Natomiast uregulowane życie osobiste nie wydaje się dostarczać tematów „powieściowych”. Toteż inspiracją wielu utworów był incydent z życia  społecznego, jak powieści „Blondynka” (2000), określanej jako kronika życia wewnętrznego Marilyn Monroe czy „Zombie” (1995), w której Oates bada umysł seryjnego mordercy czerpiąc model bohatera z autentycznej postaci. Jednak – jak podkreśla autorka – sama fabuła jest fikcją i nie należy jej traktować jako biografii. Wątki rodzinne (losy jej babci) możemy odnaleźć w „Córce grabarza”.

     „Wspomnienia wdowy” ukazują czytelnikowi zagubioną po śmierci męża, ledwie trzymającą się życia kobietę, zawieszoną pomiędzy unicestwiającym smutkiem a  ryzykiem uzależnienia od leków.

     Aż trudno uwierzyć w jej tytaniczną siłę twórczą, a przecież jest to pisarka niezwykle płodna. Od początku lat 60. XX w. do 2011 r. ukazało się  39 powieści, 22 zbiory opowiadań i kilka tomików poezji jej autorstwa; pisze też nowele, sztuki teatralne, książki dla dzieci, eseje, wspomnienia, a ponadto publikuje pod pseudonimami: Rosamond Smith i Lauren Kelly. Jej książki ukazują się w wielu krajach, tłumaczone na 35 języków. W Polsce wydane zostały głównie przez Dom Wydawniczy Rebis oraz Wydawnictwo Bellona, lecz także przez  SIW Znak, PIW,  Jacek Santorski, Baobab, Czarna Owca i Świat Książki.

     Jest autorką niezwykle cenioną, laureatką i finalistką wielu ważnych nagród literackich, a w  początku marca b.r. do wielu wyróżnień, doszło kolejne – National Humanities Medal za 2010 rok, prestiżowa nagroda przyznawana przez Biały Dom najwybitniejszym osobistościom świata sztuki i nauk humanistycznych, którą wręczył Joyce Carol Oates prezydent Barack Obama. Krytycy od lat uważają Oates za kandydatkę do nagrody Nobla w dziedzinie literatury, choć spotyka się także głosy powątpiewania, czy przy takim ogromie dzieł można utrzymać wysoki poziom literacki. Krytycy prędzej czy później dojdą ze sobą do ładu. Dla czytelnika liczy się opowieść, a „Opowieść wdowy” jest wygodną, szeroko otwartą furtką, przez która łatwo wejść w świat Joyce Carol Oates, by zainteresować się jej pisarstwem. A warto, tym bardziej, że autorka ciągle tworzy i zapowiada wydanie kolejnych utworów.

Inka Walkowiak

Tags:

Zostaw odpowiedź