Jacek Gulanowski: Wewnętrzne konflikty

19 marca 2011 17:540 komentarzy

Karen Horney
Nasze wewnętrzne konflikty
tyt. oryg.: Our Inner Conflicts
tłum. Aleksander Gomola
Rebis, Poznań 2011.

 

     Mimo że Karen Horney jest autorką jednego z pierwszych poradników psychologicznych, zdziwi się te, kto sięgnie po Nasze wewnętrzne konflikty takowego oczekując. Głównym tematem tej książki nie jest bowiem rozwiązanie osobistych problemów czytelnika, lecz dalsze omówienie jej koncepcji nerwic, wyłożonej między innymi w (chyba najsłynniejszej) Neurotycznej osobowości naszych czasów. Jest to więc pozycja skierowana raczej do studentów czy pasjonatów psychologii, najlepiej już obeznanych z tematem, niż do miłośników pop-psycholgiocznych porad. Choć i dla tych drugich może ta książka okazać się zajmującą lekturą… I jak widać jest to pozycja na tyle ważna i potrzebna, że doczekała się trzeciego polskiego wydania.

     Horney kojarzona jest przede wszystkim ze specyficzną amerykańską (pop-)kulturą psychoanalizy. Trzeba jednak pamiętać, że jak i inni przedstawiciele tego nurtu (Erich Fromm, Erik Erikson, Bruno Bettelheim) pochodziła nie ze Stanów lecz z Niemiec. Po drugie nie była przedstawicielką klasycznej psychoanalizy, lecz neopsychoanalizy czy neofreudyzmu. Dlatego też całkiem odmiennie niż Freud rozpatruje chociażby kwestię natury i źródła popędów.

     W Naszych wewnętrznych konfliktach Horney omawia mechanizmy powstawania konfliktów neurotycznych. Przedstawia też typologię postaw neurotyków (trzy podstawowe typy: „ku ludziom”, „przeciw ludziom”, „od ludzi”) mających swoje źródło w podstawowych potrzebach osób doświadczających konfliktu neurotycznego. W ostatniej części książki autorka omawia opłakane skutki nierozwiązanych konfliktów wewnętrznych.

     Książka jest estetycznie wydana, dobrze opracowana i rzetelnie przetłumaczona. Polski czytelnik znajdzie w niej też przypisy ułatwiające zrozumienie pewnych partii czy wyjaśniające wybór określonych rozwiązań językowych w polskim przekładzie.

     Właściwie jedyną rzeczą, która może budzić kontrowersje, jest sprawa fundamentalna, a mianowicie – czy autorka rzeczywiście ma rację? Odpowiedź negatywną można by wyprowadzić z różnych pozycji, chociażby klasycznej freudowskiej, ale też jungowskiej czy innej. Można też odwołać się do krytyki psychoanalizy jako takiej, czy kultury terapii w ogóle – sformułować wątpliwości, czy konflikty neurotyczne rzeczywiście istnieją i czy naprawdę są czymś negatywnym. Myślę, że w tych kwestiach wiele ciekawych rzeczy mieliby do powiedzenia tacy ludzie jak Nietzsche, Dostojewski czy Conrad… Ale na te wątpliwości musi już sobie rzetelnie odpowiedzieć na własną rękę każdy czytelnik.

 

Jacek Gulanowski

Tags:

Zostaw odpowiedź