Jolanta Sztejka: Filozoficzne rozważanie przedszkolaka

15 maja 2012 14:342 komentarze

Ewa Pałczyńska-Winek
„Oskar w domu i przedszkolu”
„Oskar i reszta”

Warszawska Firma Wydawnicza 2011

     Zapewne każdy z nas miał nie raz do czynienia z przedszkolakiem. Ciekawe świata maluchy często swoimi „mądrościami” potrafią niejednego dorosłego wprowadzić w niezłe zdumienie. Nie tak dawno temu mój niespełna sześcioletni siostrzeniec rozłożony na kanapie z ręka podłożoną pod głowę oglądał sobie bajki. Jego mama chwilę się w niego wpatrując zapytała: „Synku, czemu Ty tak szybko rośniesz?” Przedszkolak z bardzo poważną miną i zniecierpliwieniem w głosie odpowiedział: „Mamusiu, to ty nie wiesz? Takie jest życie!”

     Więc, takie jest życie moi drodzy. A rozmyślania o życiu nie są domeną jedynie poważnych dorosłych. Zawsze lubiłam obserwować śpiące dzieci, niejednokrotnie się przy tym zastanawiając, co im się śni? Jak wygląda świat oczyma kilkulatka? Na to pytanie spróbowała odpowiedzieć Ewa Pałczyńska- Winek w swoich dwóch książkach pt. „Oskar w domu i przedszkolu” oraz „Oskar i reszta”.

     Obie książki to zbiór zabawnych opowieści, których narratorem jest kilkuletni Oskar. Opowiada on czytelnikom krótkie historyjki z jego udziałem. Czytając je, możemy sobie spróbować wyobrazić, jak widzą świat dzieci. Pomysł jest naprawdę niezwykle ciekawy, chwilami może nie do końca udało się autorce językowo sprostać zadaniu, jednak pamiętajmy, że dorosłemu wcale nie tak łatwo wejść w dziecięcy świat.

Ewa Pałczyńska-Winek

Zapytałam autorkę, skąd w ogóle wziął się pomysł na książkę?

 Ewa Pałczyńska-Winek: Pierwsza część książki „Oskar i reszta” powstała w 2005 roku i została opublikowana jako e-book. Bardzo lubiłam patrzeć na mojego syna, kiedy się bawił. Każdy gest, mimika twarzy oznaczała co innego, a któż jak nie rodzic zrozumie własne dziecko? Czasami bywa tak, iż ten sam gest u dwojga różnych dzieci oznacza  zupełnie co innego. Przygody Oskara to tak naprawdę zbiór opowiadań poukładanych chronologicznie, które wydarzyły się naprawdę, ale nie tylko jemu samemu. To wspomnienia z dzieciństwa mojego i mojej całej rodziny, oczywiście ubrane w fantazję literacką i pełne humoru.

JS: Czy trudno było ją wydać?

EP-W: Najbardziej obawiałam się reakcji czytelników. Moje obawy zostały jednak szybko rozwiane przez nich samych, jak stwierdzono obie książki są zarówno dla dzieci jak i dorosłych, chociaż może tak naprawdę są one dla dorosłych. Główny bohater jest bezlitosny, jeżeli chodzi o krytykę skierowaną w stosunku do swoich najbliższych. Czytając te książki szybko dochodzimy do wniosku, iż faktycznie nie potrafimy być konsekwentni w postępowaniu z własnymi pociechami, udajemy bohaterów, a tak naprawdę sami jeszcze nie dojrzeliśmy do pewnych spraw.

JS: Czy łatwo było wejść w role kilkulatka?

EP-W: Nie tak łatwo, a jak się udało, niech ocenią czytelnicy

JS: Napisałaś drugą część, to znaczy, że pierwsza książka cieszyła się dużą popularnością?

EPW: Tak. Dostaje wiele pozytywnych sygnałów od czytelników. Książki są pełne humoru, każde opowiadanie doprowadza do łez, zwłaszcza dialogi w drugiej części pomiędzy tatą Oskara a babcią (teściową taty), już słyszałam wiele opinii od panów, iż u nich w domu jest tak samo! Mamy natomiast opowiadają, iż ich dziecko, mąż lub babcia mieli podobną przygodę.

JS: Co dalej? Oskar przecież rośnie.

EPW: Teraz powstaje trzecia część „Oskar ma wolne”. Dzięki tym książkom i osobom, które je przeczytały powstała Fundacja Oscar, która zajmuje się dziećmi i dorosłymi uzdolnionymi pod względem artystycznym: plastycznym, muzycznym, literackim itp. W chwili obecnej realizujemy projekt „Jak powstała książka”. Pragniemy, aby jak najwięcej ludzi, chociaż na chwilę oderwało się od internetu, tv i zajrzało do książki. Edukację rozpoczynamy od dzieci, a skończymy na dorosłych. Fundacja bezpłatnie recenzuje książki początkujących pisarzy i rozsyła je do dystrybutorów, księgarń, reklamuje je podczas spotkań z ludźmi. Organizujemy spotkania autorskie, konkursy związane z książkami. Wystarczy się tylko do nas zgłosić na stronie www.fundacjaoskar.pl lub na e-mail oskar@spoko.pl . Wiele osób pyta się nas ile to kosztuje? Pisarza nic Nas? Po prostu robimy to w wolnym czasie, bo to lubimy. Zjednoczyły nas moje książki, całkowity dochód z ich sprzedaży przeznaczony jest na Fundację. Dlatego tak bardzo nam zależy, aby jak najwięcej ich sprzedać. Zapraszamy wszystkich na naszą stronę internetową, gdzie jest też forum dotyczące wszystkich dziedzin kulturowych, czekamy tam na Was.

JS. Dziękuję za rozmowę

EPW. Ja również. Pozdrawiam wszystkich czytelników Netkultury i zachęcam także do brania udziału w naszych konkursach literackich.

Literaturą dla niekoniecznie dorosłych czytelników zajmujemy się i w innych naszych publikacjach. Polecamy wywiad z Anną Garbolińską autorką książki „Rozmowy z użyciem głowy, czyli o ekonomii dla dzieci”. Rozmowy z użyciem głowy” a także naszą recenzję tejże publikacji .

Redakcja

Tags:

2 komentarze

  • mam, czytałem
    i w końcu wiem cos więcej skąd się wziął Oskar, jak wygląda autorka ksiązki
    jak pani redaktor słusznie zauwazyła, moze języknie do końca odzwierciedla jezyk kilkulatk,ale tego żaden dorosły nie jest w stanie przeskoczyć

  • a ja sobie myslę, że te książki są tak naprawdę dla nas rodziców czytałem obie i uważam, że są bardzo fajne, Oskar mówi językiem dorosłych, a raczej komentuje, poza tym w drugim tomie pojawia się Teściowa i Zięciu- to najlepszy ubaw, prawie jak u mnie. Pani Ewo czekam na trzecią część. Pozdrawiam

Zostaw odpowiedź do radek