Jolanta Sztejka: Planety na krawędzi

15 kwietnia 2012 14:270 komentarzy

John Gray
Zakochani Marsjanie i Wenusjanki
tyt. oryg.:  Mars and Venus in Love
tłum.: Joanna Gilewicz
Dom Wydawniczy Rebis
Poznań 2012

 

      „Zakochani Marsjanie i Wenusjanki” to kolejna książka eksperta w dziedzinie związków międzyludzkich – Johna Graya. Autor przez trzydzieści lat był terapeutą małżeńskim i rodzinnym. Zgromadzone przez lata doświadczenia zebrał w kilkunastu książkach poświęconych stosunkom międzyludzkim. Książka „Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus” poświęcona szczególnym relacjom damsko-męskim przyniosła mu ogromną popularność i stała się najlepiej sprzedającą książką na świecie.

    „Zakochani Marsjanie i Wenusjanki” to zbiór różnych historii opowiadanych przez kilkadziesiąt par, z którymi autor zetknął się podczas swojej pracy. Jakoś nie potrafię się do końca przekonać, że warsztaty i zajęcia prowadzone przez autora mogą tak diametralnie wpłynąć na życie tylu małżeńskich par, choć ta książka to właśnie jakby świadectwo tego, jak wiele małżeństw udało się uzdrowić. Nie zamierzam więc też umniejszać roli, jaką Gray odegrał w rodzinach wypowiadających się w książce osób. Może po prostu nie przemawia do mnie ten entuzjazm bijący niemal z każdej opowieści.

     Zaciekawiają spostrzeżenia, jak różnie pewne kwestie czy problemy są odbierane są przez obie strony. Zapewne nie wszystko jest dla nas na co dzień takie oczywiste. Nie wszystkie zgrzyty daje się na bieżąco rozwiązać. Można więc przeczytać ten poradnik, zastanowić się chwilę, tak zwyczajnie spróbować pomyśleć o drugim człowieku, jako o człowieku właśnie., który także czuje, któremu być może zrobiliśmy przykrość, nauczyć się dziękować, przepraszać, prosić…  Zwyczajnie po ludzku. Być może bohaterowie tych wielu opowieści próbowali już wszystkich sposobów, by uratować swój związek, jednak sięganie po osobistego trenera ciągle wydaje mi się być absurdem. Moim zdaniem ten poradnik jest bardziej po to, by zgłębić wiedzę na temat różnic w postrzeganiu świata. Nie traktujmy go zbyt poważnie i zamiast próbować rozwiązać swoje problemy nie szukajmy od razu osobistego terapeuty. Jak większość tego typu publikacji i te trzeba potraktować z lekkim przymrużeniem oka.

     Poradnik trochę mnie rozczarował, przypuszczalnie dlatego, że nastawiłam się na lekturę chwilami w zabawny sposób ukazującą różnicę płci. Na próżno jednak szukać zabawnych opowieści, ten podręcznik Graya poważnie traktuje problemy, z jakim borykają się małżeństwa. Niebawem w Bydgoszczy odbędzie się spektakl Grzegorza Kordka pod ciekawym tytułem „Zaklinacz kobiet”, o którym mówi się „seans koedukacyjny”… cokolwiek się pod tym nie kryje. Przeczytałam na stronie internetowej autora, że jako jedyny w Polsce został przeszkolony przez Johna Graya. Ciekawe, ciekawe… w Polsce już nie ma trenerów są tylko coachowie, nie ma warsztatów a jest coaching.  W momencie, kiedy ludzie nie mogą się porozumieć bez pomocy kogoś tam przeszkolonego przez kogoś, najlepiej jeszcze żeby ten ktoś był wyjątkowy i jedyny w Polsce- to zastanawiam się czy świat już stanął na głowie czy jeszcze nie.

Jolanta Sztejka

Tags:

Zostaw odpowiedź